środa, 31 sierpnia 2016

Pogwarki przez telefon

Niunia dzwoni do mnie znad morza.
- Co u ciebie słychać, żabko? - pytam.
- Ciociu, nie mów na mnie żabko.
- Dlaczego?
- Bo ja nie lubię żabek.
- OK.
- Mów do mnie "psie"...
(O matko!! Mam skojarzenia z "Trylogii".)
- ...pieski są śliczne - kontynuuje Niunia - i mają ząbki.

Cholewka, nieźle kombinuje. :)))


4 komentarze:

  1. cóż za zoologiczna rodzinka; pszczółki, pająki, żabki-nie-żabki, pieski i nie wiem kto jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze leniwiec i dużo mrówek, choć wolałabym wiewiórkę... :)
      Dam znać, jeśli pojawi się coś nowego.

      Usuń
  2. W sumie mogłabym dołączyć, w pracy nazywają mnie mrówką robotnicą, choć ja uważam, że właściwiej byłoby powiedzieć wół roboczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Różnica jest zasadnicza. Mrówka pracuje, ponieważ czuje zew, słyszy wewnętrzny głos, wół dlatego, że nie ma innego wyjścia. ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...