poniedziałek, 23 listopada 2015

Nie tylko dla dorosłych ;)

Na niedzielnym na targu "pod młynem" wypatrzyłam takie oto dzieło:

 

Przypomniała mi się przy tej okazji historia sprzed trzech lat, jak to wujek nagrywał telefonem Niunię bujającą się zamaszyście na podłodze swojego pokoju w foteliku samochodowym i postanowił polecieć Kieślowskim, więc zapytał trzyletnie dziecko:
- Co jest dla ciebie w życiu najważniejsze?
A dziecko odparło:
- Ciciuś.
W tym momencie mamunia i ciocia obserwujące tę scenę udusiły się z tłumionego śmiechu, zaś reżyser-operator kontynuował:
- A co na drugim miejscu?
- Djugi ciciuś.

sobota, 21 listopada 2015

Jeszcze o Tym-Jedynym-Na-Świecie

Dlaczego ataki na Paryż wstrząsnęły światem mocniej niż wojna w Syrii, która pochłonęła już kilkaset tysięcy istnień, albo zamachy w innych częściach globu...

Dla milionów ludzi na świecie Paryż jest synonimem piękna i wyrafinowania, wolności, beztroski i przygody, romantyzmu i miłości, urody i uroku życia, miastem sztuki, artystów, twórczych inspiracji. Powiem górnolotnie - wspólnym dobrem ludzkości, kwintesencją osiągnięć cywilizacji Zachodu. Takie miasto-symbol, miasto-marzenie funkcjonuje w zbiorowej wyobraźni i miliony ludzi chcą go przynajmniej raz w życiu zobaczyć, doświadczyć. A doświadczywszy mieć świadomość, że ono gdzieś tam jest, trwa i można do niego wrócić.

Uderzając w Paryż, terroryści uderzyli w marzenia. Między innymi dlatego świat zareagował gwałtownym oburzeniem i stanął murem po stronie wartości, które tak idealnie ucieleśnia Paryż.
Tak sobie myślę…



środa, 18 listopada 2015

Do Ukochanego

Drogi Mój, Cudny, Jedyny...
Życzę Ci powrotu do siebie, zakochanego w życiu i wolności.
B.
















































P.S. Wszystkie zdjęcia z maja 2015.

sobota, 7 listopada 2015

Pogwarki o ... zjawiskach

Spider z Bee idą przez Most Tumski.
Spider: Popatrz jak ładnie...
Bee (zaskoczona inżynierską wrażliwością na jesienne tumany nad Odrą): Mhmm...
Po czym oboje równocześnie:
Ona: Mgła.
On: Inwersja.

Ach, jaka piękna ta wieczorna inwersja nad chłodnym ciekiem! ;)


środa, 4 listopada 2015

Pod prądem

Chociaż ten album pokazał się na rynku już prawie rok temu, odkryłam go dopiero niedawno i uległam wielkiej fascynacji. "Prąd" Natalii Przybysz. Zaczynam go słuchać od rana i wracam kilka razy w ciągu dnia. Ewidentnie pierwsza faza zakochania. Utwory są zróżnicowane stylistycznie i trafiają do mnie absolutnie wszystkie. Obecnie do faworytów zaliczam "Nazywam się niebo", optymistyczną pochwałę skończonego, cudownego wszechświata, jakim jest kobieta (mężczyzna też :)) oraz wzruszający utwór "Do kogo idziesz?", którego warstwa słowna budzi wspomnienia tęsknych ludowych piosenek, jakie śpiewała mi babcia...

Przepadam za znakomitymi tekstami, jakie znalazły się na tej płycie. Pozostawiającymi dużą wolność interpretacji, dotykającymi wielu aspektów bycia kobietą, bycia w związku ze sobą, mężczyzną i światem.



Na koncercie we wrocławskim klubie Eter, zachwyciło mnie pulsujące, mocne brzmienie "Przeze mnie" i "Do kogo idziesz?" Aplauz dla świetnego zespołu. Odleciałam na muzyczny księżyc.



Podobają mi się także klipy do "Miodu", "Nazywam się niebo" i "Królowej śniegu" (ten ostatni kręcony w surowym pejzażu Islandii). Szlachetne w formie i kolorystyce są jak wykłady z życia blisko natury i własnych uczuć.



Last but not least, czyli sprawczyni zamieszania - Natalia Przybysz. Dojrzała artystka hipnotyzująca swoją sceniczną obecnością. Przepiękna kobieta, oryginalna osobowość, ujmująco skromna i zdystansowana. Pozostaję pod wrażeniem.

Reasumując - gorąco polecam podłączenie się do "Prądu". :)

P.S. Niunia oświadczyła, że woli iść z mamunią i ciocią na koncert niż na urodziny koleżanki. Niestety, tym razem jej życzeniu nie stało się zadość, choć po półtorej godzinie oczekiwania na pojawienie się zespołu na scenie zaczęłyśmy żałować, że nie ma jej z nami... i nie możemy jej poprosić o przysługę, którą ona wyjątkowo chętnie wyświadcza... Niunia mianowicie potrafi wydać z siebie tak przeraźliwie wysoki i donośny pisk, że z pewnością dosięgnąłby uszu artystów w garderobie, czy gdzie tam się oni zapodziali...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...