poniedziałek, 11 maja 2015

Ile mamy wiosen?

Siedząc niegdyś jak dzionek długi a tydzień szeroki za biurkiem sporej firmy farmaceutycznej, przeoczyłam wiele wiosen. Zanim zorientowałam się, że kwitną tulipany i piwonie, płatki zdążyły opaść. Nim wybrałam się w weekend za miasto, przekwitły jabłonie i czeremchy. Świadomość, że na kolejny spektakl trzeba czekać ROK, wywoływała poczucie niedowierzania, straty, buntu. Nie wiem, czym sobie na to zasłużyłam, może zażalenie dotarło do Matki Natury, ale doczekałam czasów, gdy mogę obserwować najpiękniejszą porę roku nie tylko w antraktach, z przyjemnością odnotowywać najskromniejsze kwiatki i różnice w odcieniach zieleni.
Nie bez kozery dawniej, kiedy ludzie mieli bliższy kontakt z przyrodą, liczyło się przeżyte lata w wiosnach... Zasadnym wydaje się pytanie, czy ten kto przegapia wiosnę, traci rok z życia...?



















































sobota, 9 maja 2015

Skromność to jego drugie imię...

SPIDER: Co robiłaś popołudniu?
BEE: Myślałam.
SPIDER: O mnie?
BEE: Też.
SPIDER: Oooo... W takim razie to nie był czas stracony.

***

BEE: Ptak znowu narobił mi na marynarkę...
SPIDER: Podobno to wróży bogactwo...
BEE: Trzeci raz w ciągu miesiąca!!!!!
SPIDER: ... i nowego męża.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...