środa, 31 sierpnia 2016

Pogwarki przez telefon

Niunia dzwoni do mnie znad morza.
- Co u ciebie słychać, żabko? - pytam.
- Ciociu, nie mów na mnie żabko.
- Dlaczego?
- Bo ja nie lubię żabek.
- OK.
- Mów do mnie "psie"...
(O matko!! Mam skojarzenia z "Trylogii".)
- ...pieski są śliczne - kontynuuje Niunia - i mają ząbki.

Cholewka, nieźle kombinuje. :)))


wtorek, 23 sierpnia 2016

Powakacyjnie


Foto made by Spy. Zaszedł mię niespodzianie od tyłu na szczycie Ochodzitej niczym rok temu w lawendzie, również z niezłym skutkiem. Tak. Tego lata Pszczoły i Pająki zamiast jechać tysiące kilometrów na lawendowe Południe, podziwiać francuskie pałace, sztukę Mattise`a i Chagalla, udały się na wakacje w Beskid Śląski, dwie i pół godzinki jazdy z Wrocławia, żeby odkrywać błękitne koronki polskich gór, wspaniałości zamku w Pszczynie i przednią kolekcję sztuki dawnej oraz nowej w Bielsku-Białej. Wakacje zaliczono do udanych. Chciałoby się jak najszybciej wrócić na Ochodzitą.

środa, 17 sierpnia 2016

Przyjemności, czyli miodek

Wiedziałam, że jest efektowną blondynką, że pojawiła się w kilku odcinkach mojego ulubionego serialu "Rodzina zastępcza", że gra w innych. Przeczytałam gdzieś, że wydała album "Parsley" i nie śpieszyło mi się do jego przesłuchania z różnych uzasadnionych i nieuzasadnionych powodów, bo do tzw. śpiewających aktorów nie mam przekonania (Marysia Peszek wyjątkiem), bo wykonawczyni młoda i ładna, więc pewnie będzie grafomańsko o miłości w banalnym rytmie. W końcu jednak ciekawość świata kultury zatriumfowała, weszłam na niezastąpionego youtuba, wpisałam JULIA PIETRUCHA i po pierwszych dźwiękach zatkało mnie z wrażenia. Ciepły, niski głos, muzykalność i oryginalność Julii wypełnią kluby i sale koncertowe magią muzyki oraz publicznością.



Sympatia do Korteza trwa, niedawno podbudowana tym dźwięcznym i wdzięcznym utworem:



Polecam również świeżo powstałą stronę kolegi, miłośnika przyrody i fotografii:
http://www.marekczubaszek.pl/
Zwróćcie uwagę na niezwykłe zdjęcie ze strony głównej - roślin, które wyrosły na omszałym głazie pośrodku strumienia - pięknie ilustrujące opozycję stałości i zmienności, trwania i mijania. Nadaje się na okładki czasopism podróżniczych, książek psychologicznych i na pocztówki ze złotymi myślami ;) 

W kinie japoński Kwiat wiśni i czerwona fasola
O mocno doświadczonej przez los starszej pani, która swoją prawdą o świecie i zamiłowaniem do życia obdarza innych. mistycznych związkach z przyrodą. Film jednocześnie smutny i pogodny. Wyzwalający.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...