sobota, 18 lutego 2017

Postwalentynkowo lub post walentynkowy

Relację Spidera i Niuni należałoby określić jako niepewną niczym walor odżywczy współczesnego pożywienia. W każdym razie Wujek często "wypada z kochania", do czego walnie przyczyniają się rozmowy, jakie próbuje z dzieweczką prowadzić, a właściwie pytania, które jej stawia, od "Co jest według Ciebie najważniejsze w życiu?", przez "Dlaczego słońce świeci?, po banalne "Jaka jest suma kątów w ekierce?". Dziecko czasami podejmuje wyzwanie, zazwyczaj jednak irytuje się, co bynajmniej nie zniechęca interlokutora.

Dzień po walentynkach udałam się z wizytą do Niuni. W trakcie zabawy przypomniała mi się przekorna prośba S.
- Niuniuś, wujek prosił o przekazanie ci wiadomości, że jesteś jego małą walentynką.
- Kurde, nie cierpię, jak ktoś tak na mnie mówi... - rzuciła grzebiąc na kolanach w stosie zabawek.
Opanowawszy po minucie atak śmiechu wróciłam do tematu.
- Co mam mu odpowiedzieć?
Niunia skakała już w tym momencie po łóżku i odparła nie zastanawiając się długo:
- Bezczelność.

wtorek, 14 lutego 2017

Walentyna życzy



Miłosnej gorączki, na przekór zimowym chłodom. :)

P.S. Jestem skazana na zdarzenia artystyczne. I, trzeba dodać, czujna na wszelkie przejawy urody i dziwności świata oraz talentów i humoru jego mieszkańców. Latem zawitałam do małego miasta, a ONA tam po postu leżała na murku. Przy kościele. :)

środa, 25 stycznia 2017

Stalking

Niczym pewna pani z telewizji mam swojego prześladowcę. Mój posiada jednak nieodparty wdzięk i vis comica.

***
Niunia oznajmiła niedawno, że gdy zostanie burmistrzynią i będzie mogła wreszcie robić, co chce, wtrąci ciocię do lochu, gdzie ta ostatnia nie będzie rozmawiać z rodzicami, jeść, pić ani spać, tylko cały czas bawić się. Z burmistrzynią.

***
Życzeniem urodzinowym Niuni było, aby rodzice zawieźli ją do ciotki i ulotnili się nie zamieniwszy z panią domu ANI SŁOWA. Żadnego gadania, całkowity zakaz, tego dnia tylko jubilatka jest upoważniona.

Znalezione obrazy dla zapytania rainbow van gogh

Ale jak się nie bawić, kiedy słyszy się takie historie:
Siostra budzi Niunię rannym świtem do przedszkola.
- Śniło ci się coś? - zagaduje.

- Śniło mi się, że jechałam z ciocią na tęczowym koniu.

Wzruszająco gościć w TAKIM śnie.
O wiele przyjemniej niż w lochach burmistrzyni. ;)

niedziela, 22 stycznia 2017

Słowo (i dźwięk) na niedzielę

Dnia płynącego łagodnie jak:

piątek, 23 grudnia 2016

Drodzy Znajomi i Nieznajomi

Życzymy Wam i sobie
Żebyśmy wciąż i mimo wszystko potrafili cieszyć się tymi Świętami jak dzieci
Żebyśmy nieustająco wierzyli i praktykowali miłość, życzliwość, dobrą wolę

Bee i Spider
  
P.S. Celem podkręcenia świątecznego nastroju dołączamy... odrobinę śniegu, czyli symulację anizotropowego zamrażania wody z fluktuacją temperatury i 6-krotną symetrią lub coś w tym rodzaju, generalnie dowód na to, że obliczenia numeryczne to też sztuka :)





















sobota, 19 listopada 2016

Uwaga, uwaga: Miłość, miłość

Czyście widzieli? Czyście słyszeli?
Hipnotyzujący klip - zapis performance`u budującego metaforę związku dwojga ludzi. Oryginalnie i sugestywnie o trudach miłości, czasami nie do uniesienia. Pomysł formalnie zainspirowany performancem Mariny Abramović "Artystka obecna", dramaturgia, napięcie, emocje są jednak niezaprzeczalną zasługą "udziałowców". Wokalisty Krzysztofa Zalewskiego, pięknej i odważnej Natalii Przybysz, tajemniczego artysty konceptualnego Cho Una (Blue), o którym nie udało mi się znaleźć w sieci żadnych informacji, oraz reżysera teledysku Piotra Onopy.



sobota, 12 listopada 2016

Lotu reaktywacja

Aktywne życie każdego bloga dobiega kiedyś końca. Mój przeszedł właśnie skomplikowany uraz skrzydła, ale wykaraskał się i jeszcze trochę polata. O ile drugie nie odmówi współpracy... ;)


Donoszę zatem, że mój towarzysz podróży życiem zwanej nie stracił swego prowokacyjnego poczucia humoru.

Jedziemy windą, po opuszczeniu której nasze drogi się rozejdą. Spider uda się na siatkówkę, ja do kina, na razie wciąż jedziemy, gdy pada kwestia:
- Zastanawiasz się pewnie, dlaczego nie wziąłem obrączki. (Prawdę rzekłszy nie zauważyłam, bo generalnie nie zwracam uwagi na ten drobiazg, ale to nieistotne.) Przeszkadza mi podczas gry. A poza tym czy wszystkie oglądające nas kobiety muszą znać mój status rodzinny?

Niunia także miewa się dobrze.

Po czterech godzinach zabawy w fascynujący klub Winx, wcielaniu się w przeróżne szlachetne postaci oraz wredne charaktery, jestem zmuszona pożegnać Niunię oraz jej rodziców, gdyż wybieramy się ze Spiderem na koncert.
Zawiedzione dziewczę siedzi w różowym skafandrze na podłodze w przedpokoju i wciągając kozaczki oznajmia:

- Ciociu, nie jesteś już moim skarbeńkiem. Kocham cię na ostatniej pozycji. 

(Trzeba się cieszyć, że całkiem nie "wypadłam z kochania", co przydarzało się innym członkom rodziny i od nowa zawalczyć o miano skarbeńka.)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...