niedziela, 16 kwietnia 2017

Alleluja!!!

Drodzy,

Zatem kolejne Święta Wielkiej Nocy.
Niechaj płyną Wam w radości i spokoju.
W dowolnych okolicznościach i towarzystwie.
Jak kto lubi.

I może jeszcze (wraz z wiosną za oknem, w którą być może trudno w tym momencie uwierzyć) niech będą nowym otwarciem na to, czego Wam trzeba, ale jeszcze o tym nie wiecie. :)

Z uściskami
Pszczoła i Pająk

piątek, 7 kwietnia 2017

Odkryciem się podzielę

Przeczytałam jakieś rankingi muzyczne za rok 2016, zasłyszałam coś w Tygodniku kulturalnym, odsłuchałam w sieci kilka piosenek. Nie byłam do końca przekonana, jednak zakupiłam z tygodniowym wyprzedzeniem bilety na niedzielny koncert Sorry Boys w Starym Klasztorze.

(Spider, zdający się ostatnio całkowicie na mnie w kwestiach muzycznych, zadeklarował, iż pójdzie wespół w zespół, aby w dniu koncertu oznajmić, że nie pójdzie, gdyż ma do sprawdzenia raporty, które otrzymał piątkowym popołudniem, a w sobotę nie mógł się nimi zająć, ponieważ w dzień regenerował się na kanapie, zaś wieczorem udaliśmy się na bal karnawałowy. Poszukiwania zastępstwa na koncert spaliły na panewce, bo ten chory, a tamten zajęty, ten, sorry, nie słyszał o boys, a tamten nie odbiera telefonu i już miałam iść sama i obrażona na S., że mnie wystawił do wiatru, gdy ten przedostatni (S., nie wiatr) oświadczył, że raporty przejrzane i jednak idzie. Nie pożałował.)

Koncert Sorry Boys okazał się fascynującym, niezapomnianym przeżyciem, utwory zyskały muzyczną głębię i żywiołową energię nieporównywalną z wersjami youtubowymi. Osobowość, skupienie, piękny uśmiech wokalistki - Beli Komoszyńskiej wirującej na scenie w długiej złotej sukni niczym "derwisz i anioł" jednocześnie, zauroczyły mnie z kretesem.

Od końca stycznia, kiedy owo wydarzenie miało miejsce, nie było dnia, żebym nie posłuchała przynajmniej kilku piosenek zespołu (zakupiłam płyty, sieciowymi wersjami też nie gardzę) i wciąż mnie przyciąga niezwykły melanż subtelności i siły tej muzyki, jej romantyczna transowość.







sobota, 18 lutego 2017

Postwalentynkowo lub post walentynkowy

Relację Spidera i Niuni należałoby określić jako niepewną niczym walor odżywczy współczesnego pożywienia. W każdym razie Wujek często "wypada z kochania", do czego walnie przyczyniają się rozmowy, jakie próbuje z dzieweczką prowadzić, a właściwie pytania, które jej stawia, od "Co jest według Ciebie najważniejsze w życiu?", przez "Dlaczego słońce świeci?, po banalne "Jaka jest suma kątów w ekierce?". Dziecko czasami podejmuje wyzwanie, zazwyczaj jednak irytuje się, co bynajmniej nie zniechęca interlokutora.

Dzień po walentynkach udałam się z wizytą do Niuni. W trakcie zabawy przypomniała mi się przekorna prośba S.
- Niuniuś, wujek prosił o przekazanie ci wiadomości, że jesteś jego małą walentynką.
- Kurde, nie cierpię, jak ktoś tak na mnie mówi... - rzuciła grzebiąc na kolanach w stosie zabawek.
Opanowawszy po minucie atak śmiechu wróciłam do tematu.
- Co mam mu odpowiedzieć?
Niunia skakała już w tym momencie po łóżku i odparła nie zastanawiając się długo:
- Bezczelność.

wtorek, 14 lutego 2017

Walentyna życzy



Miłosnej gorączki, na przekór zimowym chłodom. :)

P.S. Jestem skazana na zdarzenia artystyczne. I, trzeba dodać, czujna na wszelkie przejawy urody i dziwności świata oraz talentów i humoru jego mieszkańców. Latem zawitałam do małego miasta, a ONA tam po postu leżała na murku. Przy kościele. :)

środa, 25 stycznia 2017

Stalking

Niczym pewna pani z telewizji mam swojego prześladowcę. Mój posiada jednak nieodparty wdzięk i vis comica.

***
Niunia oznajmiła niedawno, że gdy zostanie burmistrzynią i będzie mogła wreszcie robić, co chce, wtrąci ciocię do lochu, gdzie ta ostatnia nie będzie rozmawiać z rodzicami, jeść, pić ani spać, tylko cały czas bawić się. Z burmistrzynią.

***
Życzeniem urodzinowym Niuni było, aby rodzice zawieźli ją do ciotki i ulotnili się nie zamieniwszy z panią domu ANI SŁOWA. Żadnego gadania, całkowity zakaz, tego dnia tylko jubilatka jest upoważniona.

Znalezione obrazy dla zapytania rainbow van gogh

Ale jak się nie bawić, kiedy słyszy się takie historie:
Siostra budzi Niunię rannym świtem do przedszkola.
- Śniło ci się coś? - zagaduje.

- Śniło mi się, że jechałam z ciocią na tęczowym koniu.

Wzruszająco gościć w TAKIM śnie.
O wiele przyjemniej niż w lochach burmistrzyni. ;)

niedziela, 22 stycznia 2017

Słowo (i dźwięk) na niedzielę

Dnia płynącego łagodnie jak:

piątek, 23 grudnia 2016

Drodzy Znajomi i Nieznajomi

Życzymy Wam i sobie
Żebyśmy wciąż i mimo wszystko potrafili cieszyć się tymi Świętami jak dzieci
Żebyśmy nieustająco wierzyli i praktykowali miłość, życzliwość, dobrą wolę

Bee i Spider
  
P.S. Celem podkręcenia świątecznego nastroju dołączamy... odrobinę śniegu, czyli symulację anizotropowego zamrażania wody z fluktuacją temperatury i 6-krotną symetrią lub coś w tym rodzaju, generalnie dowód na to, że obliczenia numeryczne to też sztuka :)





















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...