wtorek, 16 stycznia 2018

Nostalgicznie, pięknie i kobieco...

... czyli utwory, których słuchałam z upodobaniem na przełomie 2017/2018.




wtorek, 9 stycznia 2018

Na dobry początek


Drodzy,
lepiej późno niż wcale (wierzę przysłowiom),
dlatego pomimo posuniętego w dniach stycznia,
pozwolę sobie pożyczyć Wam, 
żeby w Nowym Roku 2018 Wasze życie
jak najczęściej przypominało kolorami, tematyką i atmosferą
zaprezentowane powyżej płótno Maurice`a Denisa.
Czego i sobie życzę. :)
Bzzzz....
Bee

środa, 6 grudnia 2017

Prawda spod młyna


Taka instalacja objawiła się moim oczom na niedzielnym targu. Jakby wypowiedź współczesnego artysty w temacie nadciągających świąt...
Na szczęście są jeszcze galerie handlowe ze swoimi performansami i wystawami. ;)

niedziela, 29 października 2017

Dzień dobry!

W tę ponurą niedzielę, której nie pojechaliśmy na giełdę staroci do Zielonej Góry, ponieważ Spider nie uległ żelaznej argumentacji, że na wrześniowej giełdzie w Jeleniej Górze handlarze z najciekawszymi dla mnie przedmiotami z Dalekiego Wschodu pochodzili z zielonogórskiego, w tę mokrą niedzielę, której nie wybrałam się nawet na targ "pod młynem", bo wieje tak, że sprzedawcy jajek i porcelany raczej nie dopisali, nadszedł odpowiedni moment, żeby przenieść się do obfitującej w słońce i antyki Italii. A dokładnie do Vicenzy i jej bliskiego sąsiedztwa, słynących z renesansowych pałaców i willi projektu  genialnego architekta Antonia Palladio, które mieliśmy przyjemność oglądać tego lata.


Willa Capra "La Rotonda". Mistrzostwo harmonii, ucieleśnienie palladiańskich ideałów. Na jej widok, który ukazał się nam niespodziewanie na niewielkim pagórku pośrodku wiejskiej okolicy, kiedy jechaliśmy samochodem, poczułam ciarki na plecach. Mój układ nerwowy reaguje w ten sposób tylko na arcydzieła. :)


Centrum Vicenzy i Basilica Palladiana, fascynująca swoim porządkiem licznych rysowników, malarzy, architektów, którzy siedząc na schodach naprzeciwko odwzorowują proporcje jej pięknych loggii na papierze.
Dziedziniec przed wejściem do Teatru Olimpijskiego.

Kolejne dzieło Palladia, renesansowy teatr w Vicenzy, Teatro Olimpico.
Willa w Caldogno zachwyca freskami ukazującymi rozrywki posiadaczy ziemskich, tańce, muzykowanie, uczty, ale przede wszystkim psychologicznym zróżnicowaniem postaci i pokomplikowaniem ich wzajemnych relacji, jakiego nie powstydziłby się Bergman. 









Przyjemnej niedzieli życzę :)

To już nieco dalsze sąsiedztwo Vicenzy, ale nie mogłam się oprzeć.


niedziela, 8 października 2017

Mały problem z rejestracją

W Empiku.
- Dwa bilety na Doktora Misia poproszę.
Młoda ekspedientka stuka w klawiaturę, szuka wzrokiem na monitorze, szuka... 
- Jest Doktor Dolittle.

Raczej nie, bo to inna specjalizacja. :)

Od biedy znalazłby się wspólny mianownik. Dr Misio ma w repertuarze utwór "Pies". Jednak nie nadaje się on dla dzieci.
Na koncercie w Starym Klasztorze wykonanie tej "piosenki" wyniosło gotycką salę z ożywioną i nieożywioną zawartością w przestrzeń pozaziemską.



P.S. Pani z Empiku była sympatyczna i trzeci dzień w pracy, jak zakłopotana wyznała.

środa, 20 września 2017

Prozak na jesień


Dźwięki rozjaśniające jesienne myśli i pobudzające układ krążenia.



Nadal nie wierzę, że odkryłam tę wyborną płytę rok po jej wydaniu na świat przez Smolika i Keva Foxa... Właściwie sami są sobie winni. ;) O ile mnie pamięć nie myli, reklamowali krążek na youtubie jedynie utworem Run, który w tamtym czasie z jakiegoś powodu nie złapał mnie na haczyk. Mówiąc zupełnie poważnie - straciłam chwilowo zaufanie do swojego zmysłu słuchu oraz szóstego zmysłu odpowiadającego za tropienie piękna w świecie. :)

niedziela, 17 września 2017

Co oni śpiewają...

Kwartet eleganckich czarnoskórych jazzman`ów (jak mniemam) koncertujący na zakurzonej półce w korytarzu pewnej graciarnio-antykarni. Jeden ze śpiewaków ucierpiał wskutek licznych tournée, ale podobnie jak koledzy, daje z siebie wszystko.
Ciekawe, co śpiewają...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...