wtorek, 30 grudnia 2014

Impresjoniści z wizytą w Paryżu

Tak się miło złożyło, że na Święta wylądowaliśmy w Świątyni Sztuki zwanej przez poetów Miastem Światła, przez geografów Paryżem. Plan kulturalny miałam bardzo ambitny, obejrzenie około piętnastu wystaw w tutejszych muzeach, oblecenie ulubionych ulic, placów, dzielnic, odkrycie zaułków i miejsc ciągle nieodkrytych, obfotografowanie świątecznych wystaw sklepowych oraz iluminacji ulicznych...

Na pierwszy ogień poszło Muzeum Luksemburskie. Mieści się ono w pawilonie przy Pałacu Luksemburskim i sławnym Ogrodzie i organizuje dobre ekspozycje czasowe. Tym razem kuratorzy zaproponowali wystawę zatytułowaną "Paul Durand-Ruel. Postawić na impresjonizm. Manet, Monet, Renoir." Durand-Ruel - marszand, właściciel galerii w Paryżu, później również w Nowym Jorku, miłośnik sztuki jako jeden z pierwszych kupował obrazy od lekceważonych, klepiących biedę impresjonistów. Organizatorom udało się zgromadzić znakomitą próbkę tego, co przeszło przez ręce marszanda, obrazy rozsiane obecnie po muzeach w Stanach Zjednoczonych, Francji, Niemczech i pozostające własnością prywatną. Takiej gratki nie mogłabym przepuścić. Poza tym nie może być czulszego przywitania z Paryżem jak poprzez dzieła impresjonistów.

Odstałam chwilę w ogonku przypominając sobie znany przecież fakt, że w Paryżu do muzeów ustawiają się kolejki, nie udało mi się oddać kurtki do szatni, gdyż wszystkie numerki zostały wykorzystane i wkroczyłam do pierwszej sali prosto w wibrujące intensywnością kolory Renoira - portrety synów i córek Durand - Ruela.

Nie pamiętam, czy obraz Moneta "Czytająca", zwany również "Wiosną", był częścią wielkiej wystawy mojego ulubieńca w Grand Palais kilka lat temu. Być może schował się w tłumie większych formatów, choć trudno sobie wyobrazić, że mogłabym go nie zauważyć. W Muzeum Luksemburskim szeptał do mnie tak słodko i pogodnie, że nie potrafiłam od niego oderwać oczu (i uszu;). Wracałam kilkakrotnie, żeby napatrzeć się na plamy światła na trawie i sukni, na świeżość zieleni ogrodu, róż i seledyn tkaniny, spokojną twarz czytającej, poczuć piękno i i ulotność chwili.


"Czytająca" lub "Wiosna" Moneta przyjechała z The Walters Art Museum w Baltimore

"Ogród artysty" Moneta z National Gallery of Art w Waszyngtonie

"Po śniadaniu" z Muzeum Staedel we Frankfurcie

"Śpiąca dziewczyna" Renoira z The Sterling and Francine Clark Art Institute w Williamstown
Wspaniale było zastać w Paryżu impresjonistów-emigrantów zza Oceanu. Pewnie nieprędko się znów zobaczymy.

czwartek, 25 grudnia 2014

sobota, 6 grudnia 2014

Tokio 2014

Spider miał niedawno przyjemność polatać po Tokio, choć była ona nieco przytłumiona przez aktywności wirusa, takie jak chrypka, bezgłos i uporczywy kaszel, który to wirus nęka od tygodni wrocławian, nie oszczędzając przedszkolaków, monterów okien ni stomatologów. Wrocław i Tokio mają wreszcie coś wspólnego (poza moim blogiem:) - WIRUSA, gdyż nie wątpię, iż Spider zatargał go do Kraju Wschodzącego Słońca i sprezentował kilku tokijczykom.
Z powrotem przytaszczył zieloną herbatę, umeshu, czyli słodko-kwaśny likier z zielonych śliwek-niejadek, TERMOS, gdyż ma obsesję na punkcie termosów i kilka zdjęć w telefonie.

Świątynia Senso-ji w dzielnicy Asakusa























Widok z 45. piętra stołecznego "ratusza"
w Shinjuku (zwanego tokijską Notre Dame)
na hipnotyzująco ogromne,
rozświetlone miasto
i odległą o 100 km górę Fudżi



























Kosmiczna architektura gigantycznego
centrum wystawowego na sztucznej wyspie
Odaibie położonej w Zatoce Tokijskiej
 

























W podarku mąż przywiózł mi zakupioną na straganie przy świątyni Senso-ji zawieszkę do telefonu w postaci miniaturowej tradycyjnej lalki kokeshi (umknęło jego uwadze, iż od roku jestem w posiadaniu aparatu, do którego nie można NICZEGO doczepić :) oraz charakterystyczną dla infantylnej i słodkiej estetyki kawai maskotkę - misię w różowym kapturku, pelerynie i z niewidocznym na zdjęciu różowym plecaczkiem, którą z satysfakcją dołączyłam do pęczku kluczy. Nooo, prawie jakbym była w Tokio :)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...