poniedziałek, 23 marca 2015

Mendini

Na wystawę Alessandro Mendiniego, włoskiego architekta i projektanta, uhonorowanego w grudniu tytułem doctora honoris causa przez wrocławską ASP, udałam się do naszego (podobno jedynego w Polsce) Muzeum Architektury w ostatni weekend jej trwania. I dzięki Apollinowi, że się zdecydowałam pomimo negatywnej opinii koleżanki, z którą lubimy sobie pogadać o kinie, teatrze, malarstwie oraz podobnych banialukach i przeważnie mamy zbieżne opinie i sądy. Tym razem rozjechały nam się na przeciwległe bieguny.

Idealnie współgrająca z kościelnymi nawami Muzeum ekspozycja Mendiniego zachwyciła mnie wyrafinowaniem budowanym z najprostszych form, potęgą symboli, ocierającą się o mistykę, grą z tradycją i współczesnością. Porwała w rejony sztuki użytkowej przez duże S, wzornictwa przemysłowego wyniesionego przez Artystę w bałwochwalczy i jednocześnie ironiczny sposób w rejestry sztuki wysokiej.

Nie wzięłam aparatu z przyczyn, z których zwierzałam się już na łamach, więc dysponuję jedynie zdjęciami z telefonu.





Wnętrze świątynki ludzkiej próżności
i egotyzmu

Galeria świetnych rysunków
na antresoli

Mebel-ołtarzyk

Fragment wystawy w Galerii Neon ASP

4 komentarze:

  1. Dzisiejsze telefony robią cudne zdjęcia. Luuudzie, że ja nie poszłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ewciu za wyrozumiałość, ale to raczej zdjęcia poglądowe. Dla tych, co nie poszli :))

      Usuń
  2. Sztuka nowoczesna to nie do końca moje klimaty, ale rysunki świetne! Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy samych rysunkach projektowych, światopoglądowych, sztukopoglądowych, żartobliwych można było spędzić dobrą godzinę. Niestety, mało kto się zagłębiał albo ludzie mają skuteczniejszą percepcję od mojej ;)

      Namawiam do dania szansy sztuce współczesnej, potrafi porwać :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...