czwartek, 2 kwietnia 2015

Neofitka

Niunia została kilkakrotnie poinstruowana przez ciocię, że antyki nie służą do zabawy, lecz do admirowania i z podziwu godnym zrozumieniem lub z powodu kompletnego braku zainteresowania porcelaną nie tyka wazoników i miseczek na parapetach oraz szafkach. Ostatnio jednak okazała pewien pociąg do malarstwa... Wgramoliła się na oparcie kanapy i wyciągnęła rękę do jednego z wiszących nad nią obrazów. Czujna ciotka kategorycznie zastopowała:
- Tego nie ruszamy! To jest sztuka!
Zazwyczaj uparta i niezbyt posłuszna Niunia wyczuwa desperację w głosie i rezygnuje, układa się na sofie, podnosi paluszek wskazujący i liczy:
- Jedeen, dwaa, tśi śtuki.

Godzinę później Niunia pędzi przez przedpokój, trąca stojący pod ścianą odwrócony tyłem obraz, ten przewraca się odsłaniając alpejski widoczek, lecąca za dzieckiem ciocia łapie go, Niunia zwalnia, spogląda przez ramię, "Ładna śtuka" - rzuca pojednawczo i biegnie dalej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...