Życzę Wam, żeby Święta Wielkiej Nocy wydarzające się na styku zimy i wiosny, śniegu i słońca, niebytu i odrodzenia
budziły nadzieję na lepsze
i nową energię do zawalczenia o nie.
Ściskam
Bee
***
Bee ze Spiderem idą z koszykiem poświęcić pokarmy.
On niesie, ona komentuje:
- Do twarzy ci z tym koszyczkiem...
- Mhmm.
- Jak ci się podoba dekoracja?
- Może być.
- A co ci się w niej podoba? (Pobudzanie zmysłu estetycznego u inżyniera.)
- Yyy... pomarańczowa wstążka.
- Od Hermesa. (Ostała się po pudełku perfum.)
- Myślisz, że Bóg zauważy, że to od Hermesa?
Na żywo brzmiało śmieszniej.
***
Wesołych Świąt, czyli trzymajcie się z daleka od gigantycznych, kosmatych królików!! :))

Nadzieja jest tym, czego mi ostatnio bardzo potrzeba tak więc dziękuję i wzajemnie życzę spokojnych, pogodnych i dobrych świąt, takich, które wspomina się z uśmiechem, a nie dziękuje, że już minęły :) Myślę, że Pan Bóg jest estetą, inaczej nie stworzył by tak pięknego świata :)
OdpowiedzUsuńŚwietna puenta :)) Bóg jest estetą, pierwszym i najbardziej kreatywnym artystą i prawdopodobnie docenia kolegów po fachu.
UsuńTrzymam kciuki za Twoje zmagania, Guciu. Dziękuję za życzenia już na etapie oglądania zdjęć po świątecznych biesiadach :) Wykończona głównie myśleniem o przygotowaniach oraz zabawą z Niunią w Winx w ilościach przekraczających wszelkie normy :)
I ja po pierwszym dniu wykończona sprzątaniem, gotowaniem i całymi tymi przygotowaniami, które jak zwykle okazały się całkiem niepotrzebne, na chwilę przed pojawieniem się gości zasnęłam na siedząco :( za to drugi dzień był iście świąteczny i dolce far niente i luzik. Więc święta w sumie się zbilansowały :)
UsuńOjejku, królik mrozi krew w żyłach. Nie dziwi mina wziętych w przytulanki berbeci.
OdpowiedzUsuńPszczółko, ożywczych nektarów życzę. I przemian cudownych. Koniecznych. A jakby się akurat teraz nie było chętnym na zrzucanie piórek, łusek, skorupek etc, to choćby zamyślenia nad siłą zmartwychwstawania.
Pozdrawiam serdecznie :)
Tamaryszku, dziękuję za przepiękne życzenia, nadające się, jak zwykle w Twoim przypadku, do druku, rycia (w mózgu i innych nośnikach) i wieszania w ramach :) Odwzajemniam serdecznie, choć słabą metaforą. Niechaj ten moment w czasoprzestrzeni będzie dla Ciebie przełomem otwierającym pożądane widoki :)
UsuńPszczółko, Spider powinien nosić koszyczki, nie wstążki, od Hermesa, tak jest kształcony, zdolny, wysoki, urodziwy i godny podobnych zaszczytów, nawet gdy miewa (uzasadnione, hm, hm) watpliwości.
OdpowiedzUsuńLuuudzie to jeszcze i wielkich i kosmatych mam się bać?
Puki co idzie sikawica! Uleje, usiece, uleje usiece ... Wesołych, i energii do zawalczania.
Ewuniu, dzięki :) Tobie nie powinnam życzyć energii, bo tą kipisz i masz w nadmiarze, ale ... innych przyjemnych stanów świadomości :)
UsuńBardzo trafnie zasugerowałaś, że wstążkę powinnam była namotać nie na koszyk, lecz na Spidera, coby uczynić go jeszcze... piękniejszym (mgh, mgh!) :)
Już to widzę,mgh, ha, ha, pozostając sobie w stanie... naturalnie przyrodzonym. Pa
OdpowiedzUsuń