poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Rodzinne pogwarki

Osoby:
SPIDER,
dwuipółletnia siostrzenica Bee zwana przez siebie samą oraz bezwolne, posłuszne otoczenie NIUNIĄ,
BABCIA

Siedząc na podłodze Niunia układa puzzle przedstawiające skomplikowaną historię życia Czerwonego Kapturka. Dosiada się wujek Spider. Obserwuje, podsuwa kawałki. I nie potrafi się powstrzymać od belferskiej "gadki":

- Trzeba MYŚLEĆ - mówi do dziecka.
- Ta?
- Tak, tak.
- Cemu?
- Bo lepiej się żyje... a może trudniej.
- Ta?

Na drugi dzień Niunia od rana pochyla się nad ulubioną układanką mamrocząc coś do siebie. Babcia siedzi nieopodal na kanapie i nagle dobiega ją wyraźnie:

- Tseba myśleć.

Nauka nie poszła w las. Śladami Czerwonego Kapturka.

10 komentarzy:

  1. Faktycznie, Spider ma talent pedagogiczny, choć niechętnie go u siebie postrzega:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinien zmienić "target" - kilkulatki chętniej przyswajają wiedzę niż studenci ;)

      Usuń
  2. O Mamo:) Pyszne!
    Serdeczności, dzięki za adres cudnego bloga w poprzedni wpisie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze kilka dialogów w zanadrzu, NIE POMYŚLAŁAM wcześniej, że się nadają... Pozdrawiam wiosennie :)

      Usuń
  3. Pikne. Luźne skojarzenie- kiedy mówiłam do taty- bo ja myślałam, że ... chcąc usprawiedliwić jakiś niezbyt mądry uczynek - słyszałam w odpowiedzi, no właśnie, gdybyś myślała, nie zrobiłabyś tego :) Dziś często powtarzam to sobie, kiedy sama przed sobą próbuję się głupio usprawiedliwić, jak owa dwuipółlatka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "bo ja myślałam..." to czasami jedyny sposób na zachowanie twarzy i dobrego samopoczucia w sytuacjach umysłowego niżu. Mam nadzieję, że Niunia, wdrażana od wczesnego dziecięctwa w proces myślenia, nie będzie musiała nazbyt często korzystać z tej drogi ewakuacji :)

      Usuń
  4. Nauka nie idzie w las, a jak idzie- to wraca... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że nauka w las nie poszła, bo tam wiadomo, zły wilk i cały ten bałagan ze zjadaniem i rozpruwaniem. A nuż, może to nie jest okres łowny i żaden myśliwy by się nie znalazł?

    OdpowiedzUsuń
  6. Doskonała pointa do powyższej notki! Pod wpływem Twojego komentarza rozwinęłam zakończenie :)
    Rozwijając metaforę - naukowcy bywają myśliwymi ratującymi naukę w opresji... Chyba odczytałyśmy na nowo Czerwonego Kapturka...

    Niunia z kolei jest zafascynowana postacią wilka, to jej ulubiony bohater literacki na obecnym etapie życia, więc z pewnością wlazłaby do lasu ... i wtedy trzeba by ratować wilka ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...