wtorek, 16 kwietnia 2013

Skutki myślenia Niuni...

Niunia jest bardzo tajemnicza i nie chce zdradzić, kim zostanie, gdy dorośnie, choć najbliższe otoczenie indaguje, prowokuje, podsuwa różne kuszące wersje zawodowej kariery. Od zajęć artystycznych, przez naukowe, po lekarza geriatrę, gdyż za dwadzieścia parę lat taki specjalista może się przydać w rodzinie ;) Udało się ostatnio podejść malucha od innej strony, pytając o miejsce zatrudnienia.

- To GDZIE będziesz Niuniuś pracować? Może z wujkiem na uczelni?
- Nieee... Niunia nie kce duźo myśleć.
- Gdzie w takim razie?
- Z tatą. W uźendzie malśakośkim. W uźendzie malśakośkim nie tseba duźo myśleć. Tylko troche.

Dziecko na razie myśli na skróty, choć ogólny kierunek nieźle rokuje.
Strach pytać, czy zostanie politykiem...




4 komentarze:

  1. Strach pomyśleć co byłoby, gdybym jednak musiała zgłosić się do wym. urzędu. Może poczekam, aż... Niunia się zatrudni (?)Poza wszystkim, to i dla mnie niezłe rokowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśliby pokładać zaufanie w wizji Niuni, lepiej omijać szerokim łukiem, ewentualnie iść z własnymi przemyśleniami ;)

      Usuń
  2. Oj, a ja ten urząd (UM) muszę odwiedzać w ramach zawodowych kontaktów dość często i zawsze zastanawiałam się dlaczego tak ciężko mi się z nimi dogadać. Teraz już wiem. Nie powiem, aby mnie to jakoś uspokoiło, bowiem zerwać tej współpracy nie mogę. I czasami mam wrażenie, że nie tyle nie myślą, co zbyt wiele i w różnych kierunkach myślą :) i nam się te myśli nie mogą spotkać na jednej płaszczyźnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za cenne zniuansowanie zagadnienia, pokolorowanie czarno-białego obrazka.
    Przekażę Niuni, że jednak nie będzie lekko w tym urzędzie, gdyż trzeba współpracować z innymi urzędami ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...