Mama miota się przed wyjściem do pracy. Zrelaksowana dzieweczka poleguje w piżamce na łóżku. Nie wybiera się do przedszkola. Babcia przyjechała.
- Mamuniu, jaki mas napis na bluzce? - zapytuje sennym głosikiem.
- Nowy Jork.
- A wies, kto był w Nowym Jorku?
Odrobinę zaintrygowana mamunia zatrzymuje się na moment.
- No kto?
- Misiek.
P.S. Wyjaśnienie dla niezorientowanych w tematyce filmów dla dzieci - "Misiek w Nowym Jorku" wyświetlany był niedawno w kinach i przedszkole Niuni zaliczyło jeden z seansów.

Zatem do szkół nam iść, a nie pozostawać w przedszkolu ;)
OdpowiedzUsuńIdziemy do zerówki :)
Usuń