czwartek, 5 marca 2015

Pogwarki o wyobraźni

Niunia wraca z Mamą z przedszkola. Idzie z zadartą głową i nagle mówi:
- Mamusia, zobacz! Śmieci na niebie!
Mamusia przygląda się ciemniejącemu niebu i nic nie widzi, ale nie dziwi się wcale, gdyż kilka dni wcześniej Niunia dała taki poetycki performance, że schowaj się "Podróży zimowa" Elfriede Jelinek w Teatrze Polskim. (Na tym pierwszym słuchając jak "księżniczka biegnie po schodach szybko jak krew w żyłkach", jak "misie się bawią, a książki się czytają" siedziałam z szeroko otwartymi oczami, podczas gdy na drugim walczyłam z sennością...)

W końcu Mamunia dostrzega unoszony przez wiatr papier czy reklamówkę. (Więc jednak nie chodziło dziecku o samoloty albo... ptaki.) Wtedy Niunia puentuje:
- Jakbyś miała taką duużą drabinę, to byś posprzątała, prawda?

***
Przy tej okazji pozwolę sobie zaprezentować niebo nad Wrocławiem. Spłaszczone przez mój smartfon, ale od czego wyobraźnia? :)






2 komentarze:

  1. Piękne mamy nieba, niech się chowają i... paryże i szanghaje.
    Zainspirowana sugestią porządkowania "śmieci" włożyłam dziś głowę do lodówki (bez użycia drabiny). Powstał pyszny barszcz z jarmużem i wieloma innymi indengrencjami. Dzięki Niunia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto siła wyobraźni! Od śmieci na niebie hopsa do barszczyku "śmieciowego". Niechaj Ci pójdzie na zdrowie :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...