niedziela, 1 września 2013

W słońcu Langwedocji





6 komentarzy:

  1. Niebo i słońce jak dzwon, skrząca woda...
    A u nas, już początki jesiennego smuteczku.
    Prosimy o kolejne grzejące relacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był perfidny plan, żeby przedłużyć sobie lato, gdyż doświadczyliśmy go w tym roku stanowczo za mało... ;)
      Postaram się podgrzewać atmosferę, w miarę blogowych i osobistych możliwości. Na początek gorące uściski :)

      Usuń
  2. Jak cudnie! A u nas leje dziś or rana... Dobrego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest złoto-lazurowo, czego i Trójmiastu życzę :)

      Usuń
  3. Ukochane, cudowne obrazy masz już przed oczyma: jest i corrida i brodzące w ciepłej wodzie flamingi, pokryte czerwoną dachówką dachy oraz najważniejszy aktor-słońce! Carpe diem-jak mawiali starożytni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za idealny komentarz do zdjęć. Jedno sprostowanie - w Langwedocji corridy zostały zastąpione przez gonitwy kamargańskie (course camarguaise), które są bezkrwawe i nieszkodliwe dla byków (może poza tym, że działają im na nerwy ;).
      Radom Poety bardzom rada :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...