wtorek, 3 lipca 2012

Hmmm...

SPIDER (znużony agroturystyką): Wykończysz mnie tymi spacerami. I będziesz musiała znaleźć innego frajera, który będzie finansował te skorupy z giełd staroci... Ty moja femme fatale...

4 komentarze:

  1. Femme fatale kojarzyła mi się dotychczas ze zgoła innymi (niż agroturystyka czy giełda staroci) formami 'ekspresji' życiowych. Cóż, wciąż się człowiek uczy, hmmm

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewo, Spider miał prawdopodobnie na myśli podstawową działalność femme fatale polegającą na wykańczaniu przedstawicieli płci przeciwnej, mniejsza o metodę :) Oczywiście femme fatale z giełdy staroci, to nie to samo, co kocica z czerwonymi pazurami na barowym stołku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy przypadkiem nie było to tuż przed jakimś meczem, na który Spider bardzo się spieszył, chcąc zasiąść w fotelu ze szklaneczką piwa a "pszczółka" marudziła na jakimś pchlim targu...Kontekst jest zawsze w takich sytuacjach bardzo ważny! Albo kup mu może psa, polubi leśne wyprawy...

    OdpowiedzUsuń
  4. tak się ładnie drażnił, bo najważniejsze to przecież moja:) w ostatnim stwierdzeniu:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...