niedziela, 11 grudnia 2011

Pora na szynkę, czyli zapiekanka porowo-szynkowa

Skoro już tak apetycznie zrobiło się na blogu, to uderzę jeszcze w tę strunę i podzielę się przepisem wyszperanym we francuskiej książce kucharskiej wywodzącym się z regionu Le Centre (Chartres, Orlean, Tours, zamki w dolinie Loary). Danie niezwykle przyjemne w konsumpcji (za każdym razem) i szybkie w przyrządzeniu (za drugim i kolejnym razem, gdyż robiona po raz pierwszy każda niemal potrawa zabiera wieki... też tak macie?).

Składniki na 4-6 osób:

4 łyżki masła (60 g)
1 łyżka oliwy z oliwek
6 dużych porów, białe części i 5 cm zielonych
2 łyżki mąki
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
1 szklanka mleka
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
400-500 g cienko pokrojonej szynki (najlepiej kupić w plasterkach i pokroić jak do sałatki)
6 łyżek star(t:)ego sera (w przepisie Cantal, dobra Gouda również daje radę)

- Na dużej patelni rozpuścić łyżkę masła z oliwą, na gorące dodać pokrojone w półkrążki pory i dusić pod przykryciem przez około 5 min, aż będą miękkie.

- Przygotować sos beszamelowy - na patelni lub w rondelku rozpuścić dwie łyżki masła, zdjąć z palnika, dodać mąkę, sól, pieprz, dokładnie rozmieszać, postawić z powrotem na palnik, dodawać mleko, energicznie mieszając trzepaczką; pozostawić na małym ogniu, mieszając co jakiś czas, aż sos uzyska konsystencję ciasta naleśnikowego.

- Do beszamelu dodać pory, szynkę, pietruszkę, dobrze wymieszać i przełożyć do płytkiego żaroodpornego naczynia, wysmarowanego masłem.

- Posypać wierzch serem, położyć drobne kawałki pozostałego masła.

- Piec ok. 30 min., aż utworzy się złota skorupka.

- Serwować z ziemniakami lub z bułką.

Fotografia kulinarna jest trudniejsza, niż się wydaje, najlepiej mieć "pod ręką" światło dzienne, kuchnię z klimatem, jadalnię z antycznym stołem, mnóstwo ciekawej porcelany i fajansu, a przede wszystkim należy najeść się przed przystąpieniem do fotografowania, w przeciwnym razie wychodzi takie właśnie pożałowania godne ujęcie;)

Tłuste, ale pyszne :)
Bon appétit!

3 komentarze:

  1. Ależ zapachniało!U nas więcej dorsza niż szynki, ale pora mamy! Nie wiem jeszcze jak stary ma być ten ser ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepiej z czasów Wikingów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oficjalnie przepraszam Wszystkich, którzy zastosowali w przepisie starą polską Goudę ;)
    Skoro już zeszło na wiek sera, to istnieją następujące rodzaje Cantala:
    Cantal Jeune (młody, niedojrzały)- dojrzewa od 30 do 60 dni
    Cantal Entre-deux (pośredni) - od 90 do 210 dni
    Cantal Vieux (stary, dojrzały) - 240 dni minimum
    Wybór należy do Was :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...