Przejście dla pieszych, świeżo pomalowanych kilka pierwszych pasów. Samochód służby drogowej blokuje skrajną nitkę trzypasmówki, żeby auta po niej nie jeździły. Zapala się zielone światło dla pieszych. Tłoku nie ma, wczesny wieczór. Prócz mnie jedynie młody mężczyzna. Przechodzę obok pasów, żeby nie zostawić śladów, nie niszczyć czyjejś pracy, swoich butów. Mężczyzna idzie środkiem, bez zakłóceń w marszrucie. Z naprzeciwka jedzie dwójka rowerzystów. Dziewczyna dokładnie jak ja, omija z boku, facet pruje centralnie. Wnioski mam, poparte wieloma innymi obserwacjami, ale wyciągajcie własne.😆😏
poniedziałek, 14 lipca 2025
piątek, 11 lipca 2025
Wycieczka do Warszawy
Aktualna wystawa "Przestrzenie” w Zachęcie jest dla współczesnego odbiorcy nadzwyczajną okazją, żeby poddać się fascynującej zabawie i pracy z otoczeniem, kolorem, dźwiękiem oraz... czasem. Rekonstruuje bowiem historyczne działania polskich twórców z przestrzenią, tzw. environmenty, zaczynając od końca lat 50. przez 60. i 70. W ustrojowych i mentalnych odmętach PRL-u, artyści we współpracy z galeriami sztuki współczesnej w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Zielonej Górze realizowali absolutnie nowatorskie koncepcje, poszerzające zakresy oddziaływania, będące zaczątkiem późniejszych instalacji i performensów.
***
W ubiegłym roku podczas ekspozycji we wrocławskiej Fundacji Krupów widziałam kronikę filmową z lat 50. relacjonującą "eksperyment" W. Fangora i S. Zamecznika, od pierwszego do ostatniego kadru w prześmiewczym tonie. M.in. zestawiono czarne wibrujące półkole Fangora ze zmierzwioną czupryną (kołtunem?) chłopa odwiedzającego wystawę. Całości towarzyszył podkładany rechot, jak nie przymierzając w amerykańskich serialach.
Wielkie było moje zaskoczenie (poszłam bez przygotowania) i ekscytacja (większa nawet niż u wspomnianego chłopa), kiedy w Zachęcie w pierwszej sali ujrzałam rekonstrukcję tegoż "eksperymentu".
W ostatnim pomieszczeniu poświęconym dokumentacji polskich environmentów można obejrzeć także tę rzeczywiście komiczną z dzisiejszego punktu widzenia kronikę.
![]() |
Ewa Partum |
Subskrybuj:
Posty (Atom)