poniedziałek, 12 września 2016

O niesprawiedliwości i nieprawdzie

Dzwonię do Tatunia Niuni celem upewnienia się, czy są w domu, ponieważ chcę z wizytą, bo przecież nie widziałam Malucha ponad tydzień, gdyż bawił u Babci na wakacjach.

- Niunia ma ci coś do powiedzenia - słyszę.

- Cioociuuu nie mogę się z tobą spootkaaać - chlipie. - Zachowywałam się u babci skan-da-licz-nie i mam kaaarę. Przez tydzień szlaban na Winx i na ciooocięę...

Sąd najwyższej instancji nie uznał linii obrony, że szykana dotyka również mnie, choć byłam dosyć grzeczna ostatnimi czasy. Jednak zdarzają się ukarani za niewinność. :)


***

- Niuniu, co się stało z okiem tego pieska? - pytam ciekawa odpowiedzi. 
- Wiesz, ciociu, jak mnie nie było, to jeden pan malował nam mieszkanie i on to zrobił drabiną.

Piesek liczy sobie trzy centymetry w siadzie, a jego oczka przypominają koraliki, więc ewidentnie był to malarz precyzyjny, który opanował manipulacje drabiną w stopniu mistrzowskim. :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...