- Prawie się nie odzywałeś... - stwierdzam w windzie. - Coś nie tak?
- Niee... Musiałem przeliczyć wymiennik, bo mnie to męczyło....
- Aaa...
- Wyszło mi pięć metrów długości. Jednak się pomylili...
I świetnie. Każdy miał swoją przyjemność z przechadzki - on przeliczył, ona sobie pogadała i popatrzyła. :))
Każdemu według potrzeb, każdemu co lubi. Ostatnio tak się służbowo zamyśliłam na masażu,że zapytałam panią, czy już podpisałyśmy ten raport w.... i dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że jestem w innej rzeczywistości.
OdpowiedzUsuńGuciu, :-)
UsuńJeśli masaż należał do gatunku nieprzyjemnych, Twoja reakcja była adekwatna i w pełni zrozumiała, jeżeli relaksacyjny... to możecie sobie podać ze Spiderem ręce. ;)
Podaje rękę Spiderowi:)
OdpowiedzUsuńNastępuje braterski uścisk spracowanych dłoni... ;)
Usuń