piątek, 4 marca 2016

Tytułem usprawiedliwienia


Drodzy Moi Zaglądacze,
nie piszę, bo czytam, jak zwykle kilka książek naraz, w tym dwie po francusku, którego nie znam. Kiedy nie czytam i nie piszę, latam po koncertach, którymi obrodził ten wyzywający meteorologicznie i psychologicznie kwartał roku. (O odlotowym graniu Pink Freud powinnam, mam potrzebę wkrótce pokrótce...) W kinach też śmiesznie, pięknie, wstrząsająco, więc sami rozumiecie... A jeszcze giełdy antyków, galerie, muzea. I Niunia!!! O obowiązkach nawet nie wspomnę...
Niemniej jednak pozdrawiam Was wdzięcznie.
Do rychłego!
Bee

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Miła, choć najlakoniczniejsza z Twoich wypowiedzi :)

      Usuń
  2. Cóż więcej można dodać, EWA napisała już wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że komentarz Ewy jest również wyczerpujący ;)

      Usuń
  3. I oczywiście zazdroszczę czytania po francusku, czytanie w oryginale to dopiero wyzwanie, zwłaszcza, jak piszesz, że nie znasz tego języka. No i tych koncertów i wydarzeń kulturalnych też zazdroszczę, Mnie się udało trochę liznąć kultury na styczniowym urlopie, no i na zeszłotygodniowym wypadzie do stolicy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Francuska gramatyka jest jak... "Twin Peaks", zagadkowa, dziwaczna i przyprawiająca o koszmary, ale warto dać się jej wciągnąć. :)

      Twój pobyt w Krakowie także do pozazdroszczenia...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...