sobota, 15 lutego 2014

Pogwarki uliczne o antykach

Stałam przylepiona do szyby antykwariatu, którego właściciel ceni swoją wolność ponad wszystko i otwiera, kiedy ma na to ochotę. Tego dnia nie miał. 
Zapuszczałam w głąb żurawia próbując wypatrzyć na ścianie secesyjną rycinę, na którą zachorowałam od pierwszego wejrzenia i pomimo wewnętrznej walki oraz niejakiej perswazji z zewnątrz nie potrafiłam zapomnieć pięknego wizerunku uśmiechniętej kobiety niosącej wazon chryzantem.

Tymczasem z klatki schodowej kamienicy wyszedł pan, co to za kołnierz nie wylewa. Tego dnia nie wylał jeszcze zbyt wiele, więc spojrzał na mnie dość przytomnie, uśmiechnął się uwodzicielsko i zawyrokował:

- Pani za młoda na takie stare graty.

Żeby to było takie proste!

Może gdybym pozostawała przez rok na diecie adwersarza, byłabym bardziej skłonna zaakceptować tę zwodniczą konstrukcję myślową...



11 komentarzy:

  1. Jak ja zazdroszczę takim ludziom, którzy cenią ponad wszystko i jak ja nie lubię, kiedy się z takimi ludźmi muszę kontaktować... Jak widać panowie nie wylewający za kołnierz potrafią prawić miłe słówka. No zastanów się, kiedy Spider ci powiedział, żeś za młoda na te antyki? - wróć, pewnie wtedy, kiedy przyszło mu za nie zapłacić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spider próbuje mnie podejść od strony logiczno-praktycznej zapytując "Na co ci kolejny...?", "Gdzie ty to będziesz ustawiać/wieszać?", na które to argumenty jestem ślepa jak kret i głucha jak pień :)

      Teraz mi przyszło do głowy, że może pan, co nie wylewa, był podstawiony??? ;)

      Usuń
    2. A to wcale nie głupie by było, już podziwiam pomysłowość Spidera

      Usuń
  2. Nie ma to jak pochopna ocena drugiej osoby :) ale panu mozna wybaczyc moze byl "wczorajszy", gorzej jak tak "trafne" oceny wystawiaja nam ludzie, rzekomo mhhh "znajacy sie na sprawie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże mogłabym mieć panu Wczorajszemu za złe tak oryginalny komplement? :) Przy okazji obraził antyki, ale może przez szybę nie usłyszały ;)

      Usuń
  3. No i popatrz, nie wszystek ten złudnie-twórczy trunek do gardła mu trafia, a konstatuje jak myśliciel. Pójdziesz tam ponownie? gdyby pan właściciel nadal miał wolne, może choć usłyszysz kolejny kalambur do opowiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywam regularnie w okolicy, "filozofa" więcej nie spotkałam, za to z antykwariuszem, gdy już się pojawi, dobrze się rozmawia. Zna całe mnóstwo historii okołoantycznych, np. jak dźwigiem wstawiano przedwojenną bibliotekę do nieukończonego jeszcze socjalistycznego bloku, gdyż klatką schodową i przez drzwi żadną miarą by się nie zmieściła... :)

      Usuń
  4. Gdyby rzeczony pan był w posiadaniu tej uśmiechniętej pani znaczy grafiki z nią... może jego dieta mogła by być niżej procentowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewykluczone, że gdyby tak dobrze popatrzył i pomyślał, udzieliłoby mu się pozytywne nastawienie :) Obawiam się jednak, że jeszcze szybciej wymieniłby uroczą panią na ... inny towar ;)

      Usuń
  5. Bee,
    Czytałam trzy razy i za każdym razem na koniec wybuchałam śmichem! Co za celność i bystrość języka! W rewanżu podsyłam dowcipy o innym polskim dowcipnisiu Arturze Marii Swinarskim: http://joemonster.org/art/3086

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Holly, za obłożenie pszczelego serca plastrem miodu :)

      Pośmiałam się przy anegdotach o Swinarskim, np. tej:

      Gdy zapytano Artura Marię Swinarskiego po premierze "Pociągu do Marsylii" Krzysztofa Gruszczyńskiego na scenie teatru im. Słowackiego w Krakowie, co sądzi o sztuce młodszego kolegi, odpowiedział:
      - Nie wiem, miałem bowiem miejsce sypialne.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...