Spider po kąpieli grzebie w kosmetyczce.
SPIDER: Zapomniałem nożyczek. Pożycz swoich, bo zakładam, że wzięłaś.
BEE (podejrzliwie): A po co ci?
SPIDER: Po co, po co... Chcę sobie obciąć ucho.
Bardzo śmieszne.
![]() |
"Żółty dom" van Gogha (w Arles) pożyczone z: http://www.vangoghgallery.com |
Fluidy mistrza zadziałały widać na Spidera. Jak bym jeszcze może podsunęła mu jakąś paletę do malowania:)
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy poradziłby sobie z paletą..., na pewno mógłby machnąć ołówkiem rysunek techniczny budynku ;)
UsuńJak mi i teraz powiesz, że on nie przygotowuje się do zdjęcia, na które czekam i czekam... :)
OdpowiedzUsuńPrzygotowuje się, przygotowuje, ale wciąż niegotowy :)
UsuńHa:) Cóż za daleko posunięta inspiracja:) Może rzeczywiście paletkę podsunąć? Kto wie.. co powstanie:)? Serdeczności!
OdpowiedzUsuńChyba jednak przesadziłam z ciąganiem Spidera ścieżkami van Gogha... Paletę spakuję na wszelki wypadek za rok :)
UsuńRównie serdecznie pozdrawiam :)