czwartek, 5 kwietnia 2012

Dzieciaki II



Kwitnące pole lotosów w Gyeongju - stolicy starożytnego Królestwa Silla - na południowym-wschodzie Korei było jednym z piękniejszych widoków, jakie widziałam za żywota mego. Zainteresowanych uprzejmie informuję, że okres kwitnienia przypada na ostatni tydzień lipca, pierwszą połowę sierpnia.



Lotosy nie dość, że wyglądają jak nieskazitelne, szlachetne stwory z lepszego świata, elegancko i skromnie kołysząc się na długich łodygach nad bagnistym podłożem, przesłoniętym przez falujące liście, to jeszcze pachną tak subtelnie i delikatnie, że można patrzeć i wąchać taką łąkę godzinami. Popularna w Azji terapia zabijająca wszelkie złe instynkty i ponure myśli ;) Nie dziwota, że Budda przedstawiany jest zwykle leżąc na lotosie, stojąc na lotosie, siedząc na lotosie w dodatku w pozycji lotosu.

Śpiące lotosy również znajdują admiratorów.


W świątyni Bulguksa żaden szanujący się turysta lub pielgrzym nie zapomni o pogłaskaniu sympatycznej dzikiej świni.



Trzeba Wam było widzieć, jak ci dwaj identycznie ubrani, 3-4-letni bracia, zdejmowali sandały, a następnie gorliwie bili w świątyni pokłony, pochylając głowę do podłogi i układając stopy jedną na drugiej, wstając i powtarzając rytuał jeszcze dwukrotnie, koreańskim zwyczajem. Ich dziecięca żarliwość, zwinność połączona z lekkim nieskoordynowaniem ruchów rozbawiły wszystkich obserwujących tę scenę.

Pagody z kamyków układane na szczęście



W poszukiwaniu cykad


W Grocie Seokguram
CDN - ostrzegałam, że ekspansja dzieciarni na moje koreańskie foty przybrała niepokojące rozmiary...

http://english.visitkorea.or.kr/enu/SI/SI_EN_3_6.jsp?cid=255885

5 komentarzy:

  1. Piękne opowiadasz historie. Słowem i aparatem. A dzieciaki koreańskie faktycznie warte każdego obiektywu. Czy naprawdę tyle tam bliźniaków płci obojga?
    Serdeczne Świąteczne pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewo-Kobieto-Rakieto (za przeproszeniem:), dzięki za miłe komplimenta. Bliźniaków w ilościach dających do myślenia nie zauważyłam, ale być może nie poruszaliśmy się po bliźniakowych zagłębiach. Sądzę jednakowoż, iż w Korei mieszka jedna wielka rodzina, bo wszyscy nazywają się Sun albo Lee. Z zaskakujących obserwacji demograficznych - nigdzie nie widziałam tak niskich ludzi jak tam. Japończycy i Chińczycy to przy nich istne drągale!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z życzeniami i nie tylko przerzucę się na inny kanał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co najmniej na 4 zdjęciach widzę bliźniaki, to 1/3 zdjęć (na moje oko). W kraju nad Wisłą też tak bywa, są miejscowości że jedno nazwisko jest jedynie obowiązującym.

    Kobieta-Rakieta? tak wychodzi. Ty publikujesz, ja akuratnie jestem w sieci. Więc reaguję.

    A co do innych kanałów: tu brzoza, tu brzoza, odbiór...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewo, to chyba tylko złudzenie - Europejczykom generalnie Azjaci wydają się do siebie podobni. Ale wystarczy trochę z nimi pomieszkać i okazują się bardzo różni... a rasa kaukaska się ujednolica...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...