środa, 8 czerwca 2011

Sceaux

Do parku w Sceaux mamy około 20 km. Przekabacam zazwyczaj Spidera, żebyśmy zajechali doń w drodze do centrum handlowego w Villebon, do którego udajemy się raz w tygodniu po najlepszy (czyt. normalny) chleb w regionie. W drodze nie znaczy po drodze i tak się jakoś składa, że do sklepu wpadamy tuż przed zamknięciem, bo Spider musi mnie wołami z lipowych alejek wyciągać.

Park, zaprojektowany w XVII wieku przez genialnego architekta krajobrazu Le Notre`a, zajmuje powierzchnię ponad 180 hektarów wypełnioną atrakcjami takimi jak: aleje kasztanów, modrzewi, przycinanych platanów, rozrośniętych platanów, pięknie uformowane przez naturę sosny, fontanny (w tym jedna z kapuścianym chłopcem i dwie z muszli), kaskady, promenady, wielki kanał, niewielki zamek z lokalnym muzeum, ogródki kwiatowe, największy trawnik, jaki w życiu widziałam itd. Obecnie przy zamku ustawiono scenę, widownię i toczą się próby do Madame Butterfly, niedaleko budynku Oranżerii można zobaczyć wystawę fotografii.

Zdjęcia (moje) powstały przy kilku różnych okazjach.

Trawnik jak gigantyczny arras o tematyce Weekendowy odpoczynek.
"Skromny" pałac wybudowany w połowie 19. wieku w miejsce zrujnowanego, siedemnastowiecznego, bardziej proporcjonalnego do trawnika :)
Inżynier-impresjonista znowu w akcji.


Kapuściany chłopiec. Kapusta zyskuje wymiar metafizyczny.



Jesteśmy niedyskretni.




Na deser jeszcze jedna atrakcja parku - piękne torsy - stworzone przez naturę, ukształtowane przez człowieka :)

1 komentarz:

  1. Przepiękne są ogrody Sceaux! Chciałabym kiedyś na żywo zobaczyć i tam pobyć :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...