sobota, 12 listopada 2016

Lotu reaktywacja

Aktywne życie każdego bloga dobiega kiedyś końca. Mój przeszedł właśnie skomplikowany uraz skrzydła, ale wykaraskał się i jeszcze trochę polata. O ile drugie nie odmówi współpracy... ;)


Donoszę zatem, że mój towarzysz podróży życiem zwanej nie stracił swego prowokacyjnego poczucia humoru.

Jedziemy windą, po opuszczeniu której nasze drogi się rozejdą. Spider uda się na siatkówkę, ja do kina, na razie wciąż jedziemy, gdy pada kwestia:
- Zastanawiasz się pewnie, dlaczego nie wziąłem obrączki. (Prawdę rzekłszy nie zauważyłam, bo generalnie nie zwracam uwagi na ten drobiazg, ale to nieistotne.) Przeszkadza mi podczas gry. A poza tym czy wszystkie oglądające nas kobiety muszą znać mój status rodzinny?

Niunia także miewa się dobrze.

Po czterech godzinach zabawy w fascynujący klub Winx, wcielaniu się w przeróżne szlachetne postaci oraz wredne charaktery, jestem zmuszona pożegnać Niunię oraz jej rodziców, gdyż wybieramy się ze Spiderem na koncert.
Zawiedzione dziewczę siedzi w różowym skafandrze na podłodze w przedpokoju i wciągając kozaczki oznajmia:

- Ciociu, nie jesteś już moim skarbeńkiem. Kocham cię na ostatniej pozycji. 

(Trzeba się cieszyć, że całkiem nie "wypadłam z kochania", co przydarzało się innym członkom rodziny i od nowa zawalczyć o miano skarbeńka.)

4 komentarze:

  1. No proszę co za synchronizacja, kiedy ja w pocie czoła tworzę swoje słów kilka o Wro, ty pojawiasz się po dłuższej chwili milczenia. Co do Niuni to i tak masz duże szczęście, bo moje urwisy są raczej mało wylewne, jeśli chodzi o słowne wyrażanie uczuć, lepiej im idzie przytulanie się. Aha i cieszę się, że skrzydełko się wygoiło, bo lubię te skrzydlate stworzonka tworzące takie piękne perełki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stworzonko odwzajemnia :-)
      Przeczytało Twoich "słów kilka o Wro" i zapewnia, że pot wysechł, a pozostał cudowny "flow"; jakby tu na polski język; strumień (świadomości), przepływ (energii), po-to-czys-tość. :) Zachęcam Państwa Czytelników do lektury:
      http://guciamal.blogspot.fr/2016/11/wakacje-z-perspektywy-czasu-czyli-sow.html

      Usuń
  2. Ja także podpisuję się pod tym wpisem. Wierny czytelnik

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...