niedziela, 22 czerwca 2014

Luksemburg

Tak się złożyło, że wylądowałam ostatnio w Luksemburgu. Samo miasto nie zachwyciło, choć starówka ma sporo uroku. Przyczyn upatruję w architektonicznej niejednorodności, przemieszaniu starego i nieefektownego nowego, zbyt dużej ilości betonowej szarości. Dość liczne remonty, związane z nimi hałasy i spalinowe odory różnych minikoparek nie pomogły w tworzeniu pozytywnego wizerunku. A moje estetyczne rozwydrzenie dopełniło dzieła. Nawet "najpiękniejszy balkon Europy", czyli widok z murów obronnych niegdysiejszej twierdzy Luksemburg na położone w dole dzielnice, kolejowe wiadukty i bujną zieleń, choć przyjemny, uznałam za mocno przereklamowany, gdyż nie wytrzymuje porównania z zapierającymi dech panoramami miasteczek Lazurowego Wybrzeża.


Najładniejsze budowle w historycznym centrum Luksemburga to Pałac Wielkich Książąt...
... oraz sąsiadujący z nim budynek Parlamentu.
Skromna reprezentacja luksemburskiej secesji z obowiązkowymi łabądkami.
Godna reprezentacja licznych luksemburskich fontann i pomników.
Wykop(y)aliska na Placu Wilhelma II
Znajdzie się kilka klimatycznych zaułków.
Widok z "najpiękniejszego balkonu Europy", spostponowany przez moje wybrzydzanie oraz niedobory aparatu.
J.w. tylko bardziej prześwietlony i na lewo.
Jednakże czasowa wystawa "Romantyczna podróż" w Narodowym Muzeum Historii i Sztuki urzekła mnie do tego stopnia, że odwiedziłam ją dwa razy, a Muzeum Sztuki Nowoczesnej MUDAM wywarło takie wrażenie świetlistą, pełną niespodzianek architekturą, że warto było dla nich przelecieć 1000 km. Ale o tym w następnym odcinku, który tradycyjnie nie wiadomo, kiedy, o ile w ogóle, nastąpi ;)




W MUDAM





4 komentarze:

  1. Bardzo urokliwie! Niektóre zdjęcia przypominają mi bardzo Berno i to podobieństwo jest bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że to ta sama strefa językowa i kulturowa. A co to za skarby kryje Narodowe Muzeum Historii i Sztuki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Berno być może uda mi się zobaczyć w wakacje... ;) Rzeczywiście w Luksemburgu, podobnie jak w Szwajcarii, mieszają się wpływy kulturowe. Np. język luksemburski na pierwszy chwyt ucha (w odróżnieniu od rzutu oka:) powoduje konfuzję, ponieważ brzmi niczym krzyżówka niemieckiego z francuskim, mezalians poetycznego z prozaicznym ;)
      Poza tym większość mieszkańców mówi w obu "pożenionych" językach, z angielskim także świetnie sobie radząc.

      Na ostatnie pytanie odpowiem enigmatycznie - skarby z kolekcji Rademakersów
      http://www.geheugenvannederland.nl/?/en/instellingen/rademakers_collectie

      Usuń
  2. Remonty i hałasy- do dziś mam w uszach warkot młota pneumatycznego w marsylskim porcie, który skutecznie zepsuł wrażenie. Też jestem ciekawa muzealnych wnętrz, choć nowoczesnej sztuki to ja raczej nie rozumiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie żyjemy w Wieku Remontów... tylko Dwudziestoleciu Remontów ;)
      Sztuka w MUDAM była bardzo nowoczesna i szalenie efektowna, dorównując wnętrzom :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...