Oglądam z nastoletnią Osobą film w telewizji. W ulewnym deszczu opuszczają trumnę do grobu. Osóbka stwierdza:
- Ale głupio... Nawet człowiek nie wie, jaka jest pogoda w dniu jego pogrzebu.
Dotkliwie celna uwaga.
Oglądam z nastoletnią Osobą film w telewizji. W ulewnym deszczu opuszczają trumnę do grobu. Osóbka stwierdza:
- Ale głupio... Nawet człowiek nie wie, jaka jest pogoda w dniu jego pogrzebu.
Dotkliwie celna uwaga.
Odrobina słońca w każdej postaci wydaje się dziś pożądana. Równie dobrze w formie kamiennego detalu z gotyckiej katedry w Metz. Pozytywna nowina jest taka, że najgorsze mamy za sobą i dzień będzie się wydłużał. Niestety poo-woo-luuu-tkuuuuu...
"Nieprzypadkowe historie" - wystawa Eugeniusza Józefowicza w Galerii Neon przy wrocławskiej ASP. Z grudniowych ciemności wchodzi się w rozgrzewającą feerię barw, zabawę linią, kształtem, plamą, w towarzystwo lewitujących postaci. Wszystko tu płynie jak w medytacji zen, sprzyja poddaniu się błogostanowi, a przynajmniej lekkości ducha. Tytuły dodają pogodnego tonu przemyśleniom i opowieściom przełożonym na obraz.
Pośród wielu innych artystycznych aktywności Józefowicz zajmował się arteterapią, jest autorem publikacji na ten temat. W ulotce towarzyszącej wystawie deklaruje: "Pracując jako edukator sztuki wielokrotnie aranżowałem warsztaty twórcze przy kreacji plastycznej dla ludzi w różnym wieku. Najczęściej proponowałem im aktywność, na którą sam miałbym ochotę. Kiedy skończyłem sześćdziesiąt lat, postanowiłem aranżować takie przeżycia tylko z samym sobą."
Na szczęście efektami tych operacji zdecydował się podzielić i zaprawdę zaświadczam, że arteterapia działa również doskonale poprzez patrzenie. :)
Dla równowagi po prawej stronie galerii dominują prace czarno-białe, te jednak zostawiłam sobie na kolejną wizytę...