O czym jeden "pam", jak mawia pewien Mały Bandyta, tak smutno i bez nadziei na przyszłość melorecytuje tekstem drugiego "pama"?
O niemożliwym świecie? Niemożliwej kobiecie? Suchym liściu? Zafarbowanym podkoszulku?
Czy przeczucie mnie zwodzi, bo w rzeczywistości opowiada o wakacjach życia na Bahamach...
Radio FIP, do którego z radością powróciłam, wsunęło mi tę drzazgę w ucho.
Może kto językowo wyedukowany ulituje się i wyjmie?? ;)