Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogwarki rodzinne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogwarki rodzinne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2026

Pogwarki licealne :)

Nastoletnia Osoba pomaga na sprawdzianach z matmy (i nie tylko) przystojnemu koledze z klasy...

Po otrzymaniu ocen za ostatni oznajmił:

- Ledwie ZDALIŚMY. MUSISZ SIĘ więcej uczyć...

LOL i XD, czyli naprawdę się ubawiłam.


wtorek, 25 listopada 2025

Powrót Wielkiej Nieobecnej

Dyskusja z moją ulubioną nastolatką, którą znacie pod wdzięczną ksywką - Niunia, a która właśnie w przypływie uznania dla literatury blogowej i jej pamiętnikarskich zasług, uchyliła zakaz pisania o sobie. (Czytajcie, bo łaska nastoletnia na koniu z ADHD jeździ.)

CIOTKA: Proszę mi tu nie odwracać kota ogonem. Mam już jednego takiego, który się w tym specjalizuje...

MŁODA OSÓBKA: To ja będę odwracać PSA, ciociu... Nawet wolę.

Także ten... nie wiem, czy podołam... :)

Do powyższego zwierzyńca dorzucam zająca obróconego głową przez szwedzkiego malarza Bruno Liljeforsa.

wtorek, 5 stycznia 2021

Noworoczne pogwarki

Pierwsza rozmowa z Niunią przez telefon w 2021.

- Co porabiasz w Nowym Roku?

- Kiepsko, dżamphala zamknięta, lodowisko zamknięte... Przygotowuję prezentację o rodzinie.

- Na historię czy polski?

- Dla siebie. Sama sobie wymyśliłam takie zadanie. 

(Dzieci naprawdę się nudzą podczas pandemicznych ferii.)

- Przeczytać Ci, co napisałam o tobie?

- Jasne.

- Ciocia lubi... (Tu następuje pokaźna i trafna lista uwzględniająca sztukę, gorzką czekoladę oraz "długo spać";). Ciocia nie lubi hałasów, papierosów... (Nie zapomniała również o "krótko spać".) Teraz zaczynam pisać o sobie.

- Czy do tej prezentacji dołączysz rysunki?

(I tu buntowniczka bez powodu vel piękna złośnica wkracza do akcji.)

- Nie zamierzam... Nie będzie żadnych rysunków.

- Ale dlaczego??

- Rzucam plastykę.

:O 


środa, 11 listopada 2020

O czasie

Dziś są moje urodziny... 












Tamtego dnia obchodziłam trzecie... Poproszono sąsiada, pana Tadka, który zajmował się amatorsko fotografowaniem i wywoływaniem zdjęć w piwnicznej ciemni, aby uwiecznił uroczystość. Powstała sesja przy stole z tortem z trzema świeczkami wśród róż z margaryny oraz sesja na wersalce.

Wzięłam ostatnio z albumu Mamy jedno ze zdjęć - z Babcią Zosią (w kasztanowej peruce :) i Dziadkiem Stasiem. Panu Tadkowi udało się zatrzymać w czasie chwilę bezcennej i wzruszającej radości.

niedziela, 13 września 2020

Tytuły nie tylko naukowe

Od kilku miesięcy Niunia jest posiadaczką smartfona. Ostatnio, kiedy jechaliśmy samochodem, postanowiła wyguglować wujka na okoliczność jego wywiadu w radio.

- Jest! Znalazłam! Doktor h... rabia profesor Politechniki Wrocławskiej...

Tak zostałam hrabiną... :)


I tylko zamku brak... ;)

 

niedziela, 14 czerwca 2020

Pogwarki o zmianach

Odwiedziłam wraz z Niunią Ogród Botaniczny. W jednej z sadzawek z liliami wodnymi zaobserwowałyśmy scenkę niczym z kreskówki. Żaba stała, a może i siedziała, na liściu i podziwiała biały nenufar. Kiedy zbliżałyśmy się po-wooo-li, nie czmychnęła błyskawicznie do wody, jak zwykle tutejsze żaby czynią, lecz nadal tam tkwiła. Ba! Pozwoliła sobie zrobić zdjęcie. Słabo wyszło na zbliżeniu, a szkoda, gdyż sytuacja była wybitnie fotogeniczna.

Pierwszy mężczyzna, któremu pokazałyśmy fotę, czyli Wujo, i opowiedziały historyjkę, zapytał:

- A może to był książę, który czekał, aż któraś go pocałuje?!?

Może i był... nawet jakby na coś czekał... Ale żadna z nas nie wpadła na to...

I tak sobie myślę, że mężczyźni są znacznie bardziej przywiązani do bajkowego konceptu, że kobieta marzy o księciu, że z żaby potrafi uczynić takowego... Dziewczyny natomiast wydają się coraz mniej zainteresowane pozyskiwaniem książąt z jakiegokolwiek źródła.


Sfrustrowany książę ;)

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Pogwarki rodzinne

Pokazuję Niuni w telefonie zdjęcia naszego "robiącego się" mieszkania.

- Tu jest taras, tutaj pokój cioci, a teraz, uwaga!, gar-de-roba!!!

Na to Niunia z całkowitą powagą i znawstwem tematu:

- A będziesz miała służącą?


Taaa, ktoś się naoglądał "Sułtanki Kosem". :)))

piątek, 22 marca 2019

Historia sztuki dla początkujących

Z Niunią na placu zabaw. Dziecko wyrysowało patykiem na piasku twarz z szeroko otwartą buzią. Ciocia korzysta z każdej okazji, aby edukować w dziedzinie sztuki, więc zaczyna wywód:
- Twój rysunek przypomina mi obraz pewnego norweskiego malarza. Nazywał się Edward Munch i namalował człowieka na moście, który ma podobnie otwartą buzię, jakby głośno krzyczał. (Choć nie ma tak bujnej fryzury i rumieńców.)

Niunia pokiwała głową. O dziwo, bez zniecierpliwienia.
- Jak myślisz dlaczego ten człowiek krzyczy?
- Mmm... bo most się rozwala? Rozkręciła się śrubka pod spodem i za chwilę się rozleci.

OK... Na początek może być.

P.S. Nie zapominajcie przeglądać śrubek w swoich mostach. :)



piątek, 9 listopada 2018

Dzień wujka

Wujek również dostał laurkę od Niuni, surowszą od strony artystycznej i bardziej zwięzłą w warstwie tekstowej niż moja, ale nie mniej uroczą. :)



piątek, 12 października 2018

Pogwarek cd.

Akcja toczy się w samochodzie. Wujek opowiada Niuni o Anglii, którą niedawno wizytowaliśmy, i kładzie główny nacisk na naukowe tradycje Oksfordu spotykając się ze średnim zainteresowaniem.

- A wiesz ile muzeów ciocia odwiedziła? - zmienia nagle temat.
- Ile, wujeczku?
- Bardzo dużo...  (Nie doliczył się. ;) Zobaczyła tysiące obrazów...
- Tysiące??? - Niunia błyskawicznie przetwarza informację, po czym podsumowuje:
- Skaranie boskie z tą sztuką.


P.S. Pozwolę sobie nie zgodzić się z przedmówczynią. Poniżej przedstawiam niezbite dowody, iż jest wręcz przeciwnie, w Anglii otwarły się przede mną wrota raju. :)


Tate Britain

Bezdomny próbujący swoich sił w rysunku, mamroczący pod nosem, pokrzykujący od czasu do czasu. W tle "Chińskie lampiony" lub "Dziewczynki" Johna Singera Sargenta.

Performans, czyli ruchoma, żyjąca rzeźba, wciąż w Tate Britain.

"Ofelia" Johna Everetta Millais`a robi "na żywo" (że się tak nietaktownie wyrażę) porażające wrażenie.

Świetliste majaki Williama Turnera wreszcie w satysfakcjonujących ilościach. 

Żartobliwa i zmysłowa "Wenus i Mars" Sandro Botticellego w British Museum. 

Genialne "Ukoronowanie koroną cierniową" Hieronymusa Boscha

"Czesanie włosów" Edgara Degasa 
Itd. itd.

poniedziałek, 1 października 2018

Dzień cioci

Dostałam w piątek taką słodką i wzruszającą laurkę od Niuni, kiedy przyszłam po nią do szkoły. :))) Trwam pod wrażeniem treści i formy.



piątek, 11 maja 2018

Pogwarki o szkole

Niunia nie znosi być wypytywana o szkołę, twierdząc, iż jest to jej "prywatna sprawa". Udaje mi się czasem dowiedzieć czegoś w trakcie zabawy. (Podstępna ciotka.) Ostatnio indagacje potoczyły się następująco:
- Jakie przedmioty lubisz najbardziej, Króliczku?
Króliczek rzucił okiem na swoje zabawki i odparł bez wahania:
- Latareczkę od wujka i lusterko.


sobota, 3 marca 2018

Odwieczny problem

Miłość w świecie wyobraźni nie do końca się sprawdza (polecam poprzednią notkę). Niunia przechodzi do realu.

Dialogi zrelacjonowane przez Spidera.

Tenże przewozi dziewczynkę ze szkoły do oczekującej w domu ciotki.
- Wujku - dobiega go z tylnego siedzenia - chciałabym rozkochać w sobie Michała, ale nie wiem, jak to zrobić.
Wujkowi rzednie mina.
- Ja... nie mam pojęcia. Zapytaj ciocię.
- Ciocia będzie wiedziała?
- Na pewno. (Ale skąd ta pewność?:)
- Pytałam już babcię, tylko jej pomysły nie za bardzo mi się podobają. (Możliwe, że miały związek z regularnym czesaniem włosów. ;)

Ciotka ze zrozumieniem i gorliwością udzieliła kilku rad, które uznała za przydatne dla ośmiolatki (o włosach też było :), ale równanie X+Y=WM (Wielka Miłość - jakby kto zapomniał) jest, niestety, bardziej skomplikowane niż problemy milenijne i bez pomocy istot o wyższej inteligencji z odległych galaktyk raczej nie uda się go ludzkości rozwiązać.
Pozostaje trzymać kciuki za N.



Zdjęcie pochodzi z wystawy "Siła kobiet" w Centrum Kultury Fama na Psim Polu i przedstawia prace japońskiej artystki Amiki Jibu.

środa, 14 lutego 2018

Na św. Walentego


- Ciociu, powiem Ci coś... tylko, żebyś nie wygadała moim koleżankom z klasy... i wujkowi.
- Obiecuję.
- Jestem zakochana...
O żeż... Tego się nie spodziewałam po dzieweczce, która jeszcze niedawno twierdziła, że chłopaki są bleee.
- A w kim?
- W Michale, ale bawmy się już.


Za dwa tygodnie zapytuję Niunię:
- Co słychać u Michała?
- No... jest moim chłopakiem.
Coś mnie tknęło.
- A on o tym wie?
- Nie.
- I... nie przeszkadza ci to?
- Niee. No, bawmy się ciociu.


Rozmowy z Niunią przypominają o najprostszych prawdach: Wyobraźnia w życiu i w miłości jest nieodzowna. :)

niedziela, 3 września 2017

Lekcje feminizmu

Bawią się w policję. Niunia odgrywa dzielną funkcjonariuszkę, ciotka czarne charaktery oraz szefa policji. Nasza bohaterka po licznych błyskawicznych i spektakularnych ujęciach przeróżnych gagatków otrzymuje z rąk przełożonego medal za odwagę oraz awans na generała (1. nie będę dziecku żałować 2. nieważne, że stopnie w policji nazywają się inaczej niż w wojsku).

- Super! Jestem generałką! - wykrzykuje Niunia, bezwiednie poprawiając wychowaną w czasach betonowego patriarchatu ciotkę, która zbyt często odruchowo stosuje męskie formy dla określenia zawodów.

Żeńskie końcówki są takie naturalne i oczywiste dla małych dziewczynek. I niezbędne.

***

Odbieram Niunię z zerówki i udajemy się na obowiązkowe lody, a następnie na gwarny plac zabaw. Robi się gorąco, więc dzieweczka zdejmuje spódnicę.

- Będziesz chodzić w rajtuzach? - zapytuję. - Nie wygląda to za dobrze...
- A mnie to nie interesuje, ciociu, jak wygląda.

Po prostu Niunia reprezentuje radykalny odłam feminizmu, mający za nic zewnętrzną atrakcyjność. :)



sobota, 18 lutego 2017

Postwalentynkowo lub post walentynkowy

Relację Spidera i Niuni należałoby określić jako niepewną niczym walor odżywczy współczesnego pożywienia. W każdym razie Wujek często "wypada z kochania", do czego walnie przyczyniają się rozmowy, jakie próbuje z dzieweczką prowadzić, a właściwie pytania, które jej stawia, od "Co jest według Ciebie najważniejsze w życiu?", przez "Dlaczego słońce świeci?, po banalne "Jaka jest suma kątów w ekierce?". Dziecko czasami podejmuje wyzwanie, zazwyczaj jednak irytuje się, co bynajmniej nie zniechęca interlokutora.

Dzień po walentynkach udałam się z wizytą do Niuni. W trakcie zabawy przypomniała mi się przekorna prośba S.
- Niuniuś, wujek prosił o przekazanie ci wiadomości, że jesteś jego małą walentynką.
- Kurde, nie cierpię, jak ktoś tak na mnie mówi... - rzuciła grzebiąc na kolanach w stosie zabawek.
Opanowawszy po minucie atak śmiechu wróciłam do tematu.
- Co mam mu odpowiedzieć?
Niunia skakała już w tym momencie po łóżku i odparła nie zastanawiając się długo:
- Bezczelność.

środa, 25 stycznia 2017

Stalking

Niczym pewna pani z telewizji mam swojego prześladowcę. Mój posiada jednak nieodparty wdzięk i vis comica.

***
Niunia oznajmiła niedawno, że gdy zostanie burmistrzynią i będzie mogła wreszcie robić, co chce, wtrąci ciocię do lochu, gdzie ta ostatnia nie będzie rozmawiać z rodzicami, jeść, pić ani spać, tylko cały czas bawić się. Z burmistrzynią.

***
Życzeniem urodzinowym Niuni było, aby rodzice zawieźli ją do ciotki i ulotnili się nie zamieniwszy z panią domu ANI SŁOWA. Żadnego gadania, całkowity zakaz, tego dnia tylko jubilatka jest upoważniona.

Znalezione obrazy dla zapytania rainbow van gogh

Ale jak się nie bawić, kiedy słyszy się takie historie:
Siostra budzi Niunię rannym świtem do przedszkola.
- Śniło ci się coś? - zagaduje.

- Śniło mi się, że jechałam z ciocią na tęczowym koniu.

Wzruszająco gościć w TAKIM śnie.
O wiele przyjemniej niż w lochach burmistrzyni. ;)

sobota, 12 listopada 2016

Lotu reaktywacja

Aktywne życie każdego bloga dobiega kiedyś końca. Mój przeszedł właśnie skomplikowany uraz skrzydła, ale wykaraskał się i jeszcze trochę polata. O ile drugie nie odmówi współpracy... ;)


Donoszę zatem, że mój towarzysz podróży życiem zwanej nie stracił swego prowokacyjnego poczucia humoru.

Jedziemy windą, po opuszczeniu której nasze drogi się rozejdą. Spider uda się na siatkówkę, ja do kina, na razie wciąż jedziemy, gdy pada kwestia:
- Zastanawiasz się pewnie, dlaczego nie wziąłem obrączki. (Prawdę rzekłszy nie zauważyłam, bo generalnie nie zwracam uwagi na ten drobiazg, ale to nieistotne.) Przeszkadza mi podczas gry. A poza tym czy wszystkie oglądające nas kobiety muszą znać mój status rodzinny?

Niunia także miewa się dobrze.

Po czterech godzinach zabawy w fascynujący klub Winx, wcielaniu się w przeróżne szlachetne postaci oraz wredne charaktery, jestem zmuszona pożegnać Niunię oraz jej rodziców, gdyż wybieramy się ze Spiderem na koncert.
Zawiedzione dziewczę siedzi w różowym skafandrze na podłodze w przedpokoju i wciągając kozaczki oznajmia:

- Ciociu, nie jesteś już moim skarbeńkiem. Kocham cię na ostatniej pozycji. 

(Trzeba się cieszyć, że całkiem nie "wypadłam z kochania", co przydarzało się innym członkom rodziny i od nowa zawalczyć o miano skarbeńka.)

poniedziałek, 12 września 2016

O niesprawiedliwości i nieprawdzie

Dzwonię do Tatunia Niuni celem upewnienia się, czy są w domu, ponieważ chcę z wizytą, bo przecież nie widziałam Malucha ponad tydzień, gdyż bawił u Babci na wakacjach.

- Niunia ma ci coś do powiedzenia - słyszę.

- Cioociuuu nie mogę się z tobą spootkaaać - chlipie. - Zachowywałam się u babci skan-da-licz-nie i mam kaaarę. Przez tydzień szlaban na Winx i na ciooocięę...

Sąd najwyższej instancji nie uznał linii obrony, że szykana dotyka również mnie, choć byłam dosyć grzeczna ostatnimi czasy. Jednak zdarzają się ukarani za niewinność. :)


***

- Niuniu, co się stało z okiem tego pieska? - pytam ciekawa odpowiedzi. 
- Wiesz, ciociu, jak mnie nie było, to jeden pan malował nam mieszkanie i on to zrobił drabiną.

Piesek liczy sobie trzy centymetry w siadzie, a jego oczka przypominają koraliki, więc ewidentnie był to malarz precyzyjny, który opanował manipulacje drabiną w stopniu mistrzowskim. :))

środa, 31 sierpnia 2016

Pogwarki przez telefon

Niunia dzwoni do mnie znad morza.
- Co u ciebie słychać, żabko? - pytam.
- Ciociu, nie mów na mnie żabko.
- Dlaczego?
- Bo ja nie lubię żabek.
- OK.
- Mów do mnie "psie"...
(O matko!! Mam skojarzenia z "Trylogii".)
- ...pieski są śliczne - kontynuuje Niunia - i mają ząbki.

Cholewka, nieźle kombinuje. :)))


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...