poniedziałek, 9 lutego 2026

Tymczasem...

... w Muzeum Architektury we Wrocławiu trwa retrospektywna wystawa Anny Szpakowskiej-Kujawskiej. I tak sobie myślę... w nawiązaniu do Michałowskiej w Mieszkaniu Geppertów. Obie panie łączy wiele podobieństw - urodzone w latach 30. XX wieku w inteligenckich rodzinach, obdarzone wyobraźnią i talentem plastycznym, ukończyły wrocławską PWSSP w latach 50., w przypadku Michałowskiej mąż-artysta, trójka dzieci, kilkuletni pobyt w Gwinei z małżonkiem wykładającym na wydziale rzeźby, Szpakowska wyszła za mąż za architekta, również spędziła z nim kilka lat w Afryce, mieli dwóch synów...

Jak wiele uwarunkowań zewnętrznych i wewnętrznych wpłynęło na to, że tylko jedna z nich zapisze się w historii polskiej sztuki, stworzyła tysiące dzieł (i nadal to robi w 95 roku życia). Abstrahując od makroskali i wielkich procesów, jakie składowe muszą zaistnieć, żeby przełożyć się na ten wewnętrzny napęd do tworzenia, energię, która pcha do codziennego działania, którą jedni mają w nadmiarze, inni w niedoborze. Jaki zestaw cech psychofizycznych, na które mamy niewielki wpływ, dzieciństwo, "towarzysz życia", miejsce zamieszkania, środowisko...

Odpowiedzi być może śnią się filozofom, ale rano ich nie pamiętają.


6 komentarzy:

  1. A co jeśli czuje się taką potrzebę twórczą, taką, że musi, bo się udusi, a niestety żadnych talentów i można żyć jedynie odtwórczo, naśladowczo, jako obserwator.
    A może to brak odwagi, aby zaryzykować. Ale chyba i tak lepiej zadawać sobie takie pytania, niż nie mieć "czucia"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwała obserwatorom, miłośnikom, nabywcom, mecenasom, bo pośrednio dzięki nim twórcy mogą się rozwijać, a ich dzieła żyją. W Twoim przypadku jednakowoż tropiłabym niemały talent do pisania... :)
      Odwagę i determinację zaliczyłabym do cech wysoce sprzyjających działaniom artystycznym, tylko kolejne pytania - czy można się ich wyuczyć w dorosłym życiu, czy z tym się człek rodzi, nabywa/traci w dzieciństwie?

      Usuń
  2. Zadajesz ciekawe, choć trudne pytania, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo oprócz ogólnych uwarunkowań są też osobiste priorytety i wybory. Życie osoby, która intensywnie tworzy zapewne niejednokrotnie zmusza do rezygnacji z jakiejś jego części, bo realizacja tego co w duszy gra nie idzie w parze z obowiązkami, zwłaszcza jeśli brakuje wsparcia. Nie odzywałam się, bo mam trudny okres w życiu, ale zaglądałam, i powiem, że obraz bardzo mi się podoba.👍😘🫶

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zwrócenie uwagi na sferę świadomych wyborów i decyzji, bo one także składają się na losy artystek.
      Bardzo mi przykro, że u Ciebie jest trudno. Mam nadzieję i tego Ci życzę, żeby jak najszybciej się naprawiło... (Nie wiem, skąd wziąć na blogspocie emotki, ale posyłam serduszka i ciepłe uściski.)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za uściski i serduszka, ja wpadłam na racjonalizatorski pomysł i kopiuję je z g-maila. Mnie i Marcie jest smutno i ciężko, bo dwa tygodnie temu straciłyśmy Baribalka, próbowaliśmy go ratować, jednak leki nie zadziałały i trzeba było go uśpić bo bardzo cierpiał. Byłam przy nim do końca, całą noc w domu i od rana w lecznicy. Oddałyśmy go do kremacji, wczoraj pani z firmy przywiozła nam prochy. Nie wyobrażałyśmy sobie, że pójdzie do spalarni ze śmieciami, wychowałyśmy go na butelce od oseska, byliśmy razem 12 lat.

      Usuń
    3. Bardzo współczuję Wam utraty członka rodziny. Niezwykłe miał imię, uroczo urwisowskie. Dziękuję za podzielenie się tymi trudnymi uczuciami. Uściski serdeczne dla Was

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...