Niunia nie znosi być wypytywana o szkołę, twierdząc, iż jest to jej "prywatna sprawa". Udaje mi się czasem dowiedzieć czegoś w trakcie zabawy. (Podstępna ciotka.) Ostatnio indagacje potoczyły się następująco:
- Jakie przedmioty lubisz najbardziej, Króliczku?
Króliczek rzucił okiem na swoje zabawki i odparł bez wahania:
- Latareczkę od wujka i lusterko.
piątek, 11 maja 2018
niedziela, 1 kwietnia 2018
WIELKANOC `18
Drodzy,
mam wrażenie, że składałam Wam życzenia tak wiele razy przy różnych okazjach, że "tą razą" obawiam się powtórzeń...
Zatem, coby zmniejszyć prawdopodobieństwo tych ostatnich,
będzie raczej węzłowato:
ŻEBYŚMY NIE PRZESPALI ŻYCIA
NIE PRZEGAPILI TEGO, CO DLA NAS WAŻNE
Wam i sobie
Pszczółka
mam wrażenie, że składałam Wam życzenia tak wiele razy przy różnych okazjach, że "tą razą" obawiam się powtórzeń...
Zatem, coby zmniejszyć prawdopodobieństwo tych ostatnich,
będzie raczej węzłowato:
ŻEBYŚMY NIE PRZESPALI ŻYCIA
NIE PRZEGAPILI TEGO, CO DLA NAS WAŻNE
Wam i sobie
Pszczółka
| "Zmartwychwstanie" Piero della Francesca |
niedziela, 25 marca 2018
Nieco bardziej oświeceni...
Przedwiośnie oraz początek wiosny mamy słoneczny, bardzo kulturalny i... waleczny. Pająk pracowicie tka swoje sieci szarpiąc się przy tym z grypą, przeziębieniem lub kaszlem oraz dzielnie towarzysząc mi w teatrze i na niektórych koncertach. Niunia zmaga się ze szkołą oraz rodzicami i dostaje najwyższy wymiar kary, który polega na tym, że "przez jakiś czas nie będziecie się spotykać" (że niby ze mną, ulubioną ciocią; co gorsza, nie ma gdzie wnieść apelacji). Ciocia tymczasem walczy z czasem latając z wystawy na koncert, z kina do teatru (oraz wklepując w różne miejsca różne kremy). Cierpią na tym domowe obowiązki, ale po co komu zupa, kiedy w kinie grają Trzy billboardy za Ebbing, Missouri, a w klubie daje koncert Natalia Przybysz z zespołem. Oba wydarzenia skwituję na razie krótkim, emocjonalnym WOW!!!, choć obydwa zasługują na długie, pełne uznania analizy mistrzowskiego warsztatu i wykonania, fascynujących pomysłów, ważnych i interesujących treści.
****
Poniżej zamieszczam słońce przyłapane na świecącym uczynku - na wyspie Daliowej w łukach "Nawy" autorstwa Oskara Zięty i pod żelbetowymi łukami Hali Targowej.
Jeszcze więcej światła poproszę... :)
sobota, 3 marca 2018
Odwieczny problem
Miłość w świecie wyobraźni nie do końca się sprawdza (polecam poprzednią notkę). Niunia przechodzi do realu.
Dialogi zrelacjonowane przez Spidera.
Tenże przewozi dziewczynkę ze szkoły do oczekującej w domu ciotki.
- Wujku - dobiega go z tylnego siedzenia - chciałabym rozkochać w sobie Michała, ale nie wiem, jak to zrobić.
Wujkowi rzednie mina.
- Ja... nie mam pojęcia. Zapytaj ciocię.
- Ciocia będzie wiedziała?
- Na pewno. (Ale skąd ta pewność?:)
- Pytałam już babcię, tylko jej pomysły nie za bardzo mi się podobają. (Możliwe, że miały związek z regularnym czesaniem włosów. ;)
Ciotka ze zrozumieniem i gorliwością udzieliła kilku rad, które uznała za przydatne dla ośmiolatki (o włosach też było :), ale równanie X+Y=WM (Wielka Miłość - jakby kto zapomniał) jest, niestety, bardziej skomplikowane niż problemy milenijne i bez pomocy istot o wyższej inteligencji z odległych galaktyk raczej nie uda się go ludzkości rozwiązać.
Pozostaje trzymać kciuki za N.
Zdjęcie pochodzi z wystawy "Siła kobiet" w Centrum Kultury Fama na Psim Polu i przedstawia prace japońskiej artystki Amiki Jibu.
Dialogi zrelacjonowane przez Spidera.
Tenże przewozi dziewczynkę ze szkoły do oczekującej w domu ciotki.
- Wujku - dobiega go z tylnego siedzenia - chciałabym rozkochać w sobie Michała, ale nie wiem, jak to zrobić.
Wujkowi rzednie mina.
- Ja... nie mam pojęcia. Zapytaj ciocię.
- Ciocia będzie wiedziała?
- Na pewno. (Ale skąd ta pewność?:)
- Pytałam już babcię, tylko jej pomysły nie za bardzo mi się podobają. (Możliwe, że miały związek z regularnym czesaniem włosów. ;)
Ciotka ze zrozumieniem i gorliwością udzieliła kilku rad, które uznała za przydatne dla ośmiolatki (o włosach też było :), ale równanie X+Y=WM (Wielka Miłość - jakby kto zapomniał) jest, niestety, bardziej skomplikowane niż problemy milenijne i bez pomocy istot o wyższej inteligencji z odległych galaktyk raczej nie uda się go ludzkości rozwiązać.
Pozostaje trzymać kciuki za N.
Zdjęcie pochodzi z wystawy "Siła kobiet" w Centrum Kultury Fama na Psim Polu i przedstawia prace japońskiej artystki Amiki Jibu.
środa, 14 lutego 2018
Na św. Walentego
- Ciociu, powiem Ci coś... tylko, żebyś nie wygadała moim koleżankom z klasy... i wujkowi.
- Obiecuję.
- Jestem zakochana...
O żeż... Tego się nie spodziewałam po dzieweczce, która jeszcze niedawno twierdziła, że chłopaki są bleee.
- A w kim?
- W Michale, ale bawmy się już.
Za dwa tygodnie zapytuję Niunię:
- Co słychać u Michała?
- No... jest moim chłopakiem.
Coś mnie tknęło.
- A on o tym wie?
- Nie.
- I... nie przeszkadza ci to?
- Niee. No, bawmy się ciociu.
Rozmowy z Niunią przypominają o najprostszych prawdach: Wyobraźnia w życiu i w miłości jest nieodzowna. :)
czwartek, 1 lutego 2018
Nostalgia i szaleństwo w męskim wydaniu
Demokratycznie i równościowo oddaję muzyczny głos panom. Od utworu Sweet amerykańskiej grupy Cigarettes Afer Sex nie mogę i nie chcę się opędzić. Gra mi w głowie albo w laptopie od kilku dni. Przedstawiciel gatunku zwanego niezwykle trafnie dream pop`em. Uwaga, naprawdę można się rozmarzyć i niebezpiecznie odpłynąć od rzeczywistości...
Piosenka idealna do kameralnego tańca we dwoje. (Spider wytrzymał dwie minuty, czyli jedną siódmą tej delikatnej, cudownie zapętlonej kołysanki... Dla mnie mogłaby trwać drugie tyle... :)
Z wysp szczęśliwych chciałabym Was teraz zabrać do jaskini, w której trwają rytualne, transowe tańce wokół ognia i rządzą pierwotne, nieujarzmione przez kulturę instynkty. Polska formacja BNNT i The Last Illiterate. Wytrzymajcie do szóstej minuty, potem jest jeszcze lepiej. Utwór idealny na poranne pobudzenie ducha walki przed trudnym dniem.
W kolejnej piosence zakochałam się od pierwszego słyszenia... Genialny "staroć", w którym smutek i rezygnacja wybrzmiewają na równi z pogodą ducha i nadzieją. Dwóch muzycznych gigantów John Lee Hooker i Van Morrison w niezapomnianym duecie I cover the Waterfront.
P.S. Poczułam się trochę jak prezenterka radiowa. Fajna robota :)
wtorek, 16 stycznia 2018
Nostalgicznie, pięknie i kobieco...
... czyli utwory, których słuchałam z upodobaniem na przełomie 2017/2018.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



