Niunia została kilkakrotnie poinstruowana przez ciocię, że antyki nie służą do zabawy, lecz do admirowania i z podziwu godnym zrozumieniem lub z powodu kompletnego braku zainteresowania porcelaną nie tyka wazoników i miseczek na parapetach oraz szafkach. Ostatnio jednak okazała pewien pociąg do malarstwa... Wgramoliła się na oparcie kanapy i wyciągnęła rękę do jednego z wiszących nad nią obrazów. Czujna ciotka kategorycznie zastopowała:
- Tego nie ruszamy! To jest sztuka!
Zazwyczaj uparta i niezbyt posłuszna Niunia wyczuwa desperację w głosie i rezygnuje, układa się na sofie, podnosi paluszek wskazujący i liczy:
- Jedeen, dwaa, tśi śtuki.
Godzinę później Niunia pędzi przez przedpokój, trąca stojący pod ścianą odwrócony tyłem obraz, ten przewraca się odsłaniając alpejski widoczek, lecąca za dzieckiem ciocia łapie go, Niunia zwalnia, spogląda przez ramię, "Ładna śtuka" - rzuca pojednawczo i biegnie dalej.
czwartek, 2 kwietnia 2015
poniedziałek, 23 marca 2015
Mendini
Na wystawę Alessandro Mendiniego, włoskiego architekta i projektanta, uhonorowanego w grudniu tytułem doctora honoris causa przez wrocławską ASP, udałam się do naszego (podobno jedynego w Polsce) Muzeum Architektury w ostatni weekend jej trwania. I dzięki Apollinowi, że się zdecydowałam pomimo negatywnej opinii koleżanki, z którą lubimy sobie pogadać o kinie, teatrze, malarstwie oraz podobnych banialukach i przeważnie mamy zbieżne opinie i sądy. Tym razem rozjechały nam się na przeciwległe bieguny.
Idealnie współgrająca z kościelnymi nawami Muzeum ekspozycja Mendiniego zachwyciła mnie wyrafinowaniem budowanym z najprostszych form, potęgą symboli, ocierającą się o mistykę, grą z tradycją i współczesnością. Porwała w rejony sztuki użytkowej przez duże S, wzornictwa przemysłowego wyniesionego przez Artystę w bałwochwalczy i jednocześnie ironiczny sposób w rejestry sztuki wysokiej.
Nie wzięłam aparatu z przyczyn, z których zwierzałam się już na łamach, więc dysponuję jedynie zdjęciami z telefonu.
Idealnie współgrająca z kościelnymi nawami Muzeum ekspozycja Mendiniego zachwyciła mnie wyrafinowaniem budowanym z najprostszych form, potęgą symboli, ocierającą się o mistykę, grą z tradycją i współczesnością. Porwała w rejony sztuki użytkowej przez duże S, wzornictwa przemysłowego wyniesionego przez Artystę w bałwochwalczy i jednocześnie ironiczny sposób w rejestry sztuki wysokiej.
Nie wzięłam aparatu z przyczyn, z których zwierzałam się już na łamach, więc dysponuję jedynie zdjęciami z telefonu.
| Wnętrze świątynki ludzkiej próżności i egotyzmu |
| Galeria świetnych rysunków na antresoli |
| Mebel-ołtarzyk |
| Fragment wystawy w Galerii Neon ASP |
środa, 18 marca 2015
Jaśnie Oświecony Paryż
| Architektura lat 30., której przykładów można znaleźć w Paryżu mnóstwo. Tu w "szesnastce" w okolicy Parku Ranelagh. |
| Na deser gofry na jarmarku świątecznym przy Polach Elizejskich. |
piątek, 13 marca 2015
Poezja Czterech Pór Roku
| Pojemniki z sake w jednej z świątyń w Nikko. Nieprzypadkowo znalazły się na początku tego wpisu ;) |
Wracając do wspomnianej twórczości poetyckiej. Kilka dni temu odnalazłam jej próby w odmętach laptopa i doszłam do wniosku, że zbliżyłam się do sedna grafomanii, w związku z tym warto podzielić się tym osiągnięciem z sieciowym wszechświatem :)
lato
liże skórę
rozżarzonym jęzorem
diabła Oni
wyskośnia oczy
oplata wilgotnym
kształtem ośmiornicy
zemsta za bary sushi
fala cykad niestrudzenie
zalewa uszy
i każdy przejaw życia
umysłowego
jesień
w ogrodach buddyjskich świątyń
czerwone liście klonów
odbijają się w oczach
pielgrzymów
z nowoczesnymi aparatami
made in Japan
redukującymi efekt czerwonych oczu
zima
przeczekać
jak wytrwały bambus
wiecznozielona sosna
przyjaciele wypatrujący
pierwszych kwiatów śliwy
wiosna
różowe płatki wiśni na białym ryżu
i czarnych lśniących włosach dzieciWrota poezji są dla wielu zamknięte.
czwartek, 5 marca 2015
Pogwarki o wyobraźni
Niunia wraca z Mamą z przedszkola. Idzie z zadartą głową i nagle mówi:
- Mamusia, zobacz! Śmieci na niebie!
Mamusia przygląda się ciemniejącemu niebu i nic nie widzi, ale nie dziwi się wcale, gdyż kilka dni wcześniej Niunia dała taki poetycki performance, że schowaj się "Podróży zimowa" Elfriede Jelinek w Teatrze Polskim. (Na tym pierwszym słuchając jak "księżniczka biegnie po schodach szybko jak krew w żyłkach", jak "misie się bawią, a książki się czytają" siedziałam z szeroko otwartymi oczami, podczas gdy na drugim walczyłam z sennością...)
W końcu Mamunia dostrzega unoszony przez wiatr papier czy reklamówkę. (Więc jednak nie chodziło dziecku o samoloty albo... ptaki.) Wtedy Niunia puentuje:
- Jakbyś miała taką duużą drabinę, to byś posprzątała, prawda?
***
Przy tej okazji pozwolę sobie zaprezentować niebo nad Wrocławiem. Spłaszczone przez mój smartfon, ale od czego wyobraźnia? :)
- Mamusia, zobacz! Śmieci na niebie!
Mamusia przygląda się ciemniejącemu niebu i nic nie widzi, ale nie dziwi się wcale, gdyż kilka dni wcześniej Niunia dała taki poetycki performance, że schowaj się "Podróży zimowa" Elfriede Jelinek w Teatrze Polskim. (Na tym pierwszym słuchając jak "księżniczka biegnie po schodach szybko jak krew w żyłkach", jak "misie się bawią, a książki się czytają" siedziałam z szeroko otwartymi oczami, podczas gdy na drugim walczyłam z sennością...)
W końcu Mamunia dostrzega unoszony przez wiatr papier czy reklamówkę. (Więc jednak nie chodziło dziecku o samoloty albo... ptaki.) Wtedy Niunia puentuje:
- Jakbyś miała taką duużą drabinę, to byś posprzątała, prawda?
***
Przy tej okazji pozwolę sobie zaprezentować niebo nad Wrocławiem. Spłaszczone przez mój smartfon, ale od czego wyobraźnia? :)
poniedziałek, 16 lutego 2015
Paryż na rozgrzewkę
| Teatr Hebertot, który zagrał w pierwszych scenach "Wenus w futrze" Polańskiego. Do tego budynku zmierza spóźniona aktorka, by odbyć niezwykłe przesłuchanie. Przy okazji polecam genialny film. |
| Vis a vis teatru jednocześnie monumentalna i wdzięczna bryła Liceum Chaptal, do którego uczęszczał m.in. Aleksander Dumas syn, Andre Breton, Michel Houellebecq. |
| Pierwszy grób Juliusza Słowackiego - na Cmentarzu Montmartre. (Od 1927 poeta spoczywa w Katedrze na Wawelu.) |
środa, 11 lutego 2015
Poranna afirmacja
O poranku, odziawszy się w fioletowe rajtuzki i różową tiulową sukienkę księżniczki pięcioletnia Niunia zapytuje:
- Jak wyglądam?
Mama Niuni odpowiada:
- Pięknie!
Niunia na to:
- Nikt mi się nie oprze.
M. in. dlatego ma szlaban na Klub Winx.
- Jak wyglądam?
Mama Niuni odpowiada:
- Pięknie!
Niunia na to:
- Nikt mi się nie oprze.
M. in. dlatego ma szlaban na Klub Winx.
P.S. Hmm... może powinnam zacząć to oglądać i przyswajać frazy... :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)