poniedziałek, 23 marca 2015

Mendini

Na wystawę Alessandro Mendiniego, włoskiego architekta i projektanta, uhonorowanego w grudniu tytułem doctora honoris causa przez wrocławską ASP, udałam się do naszego (podobno jedynego w Polsce) Muzeum Architektury w ostatni weekend jej trwania. I dzięki Apollinowi, że się zdecydowałam pomimo negatywnej opinii koleżanki, z którą lubimy sobie pogadać o kinie, teatrze, malarstwie oraz podobnych banialukach i przeważnie mamy zbieżne opinie i sądy. Tym razem rozjechały nam się na przeciwległe bieguny.

Idealnie współgrająca z kościelnymi nawami Muzeum ekspozycja Mendiniego zachwyciła mnie wyrafinowaniem budowanym z najprostszych form, potęgą symboli, ocierającą się o mistykę, grą z tradycją i współczesnością. Porwała w rejony sztuki użytkowej przez duże S, wzornictwa przemysłowego wyniesionego przez Artystę w bałwochwalczy i jednocześnie ironiczny sposób w rejestry sztuki wysokiej.

Nie wzięłam aparatu z przyczyn, z których zwierzałam się już na łamach, więc dysponuję jedynie zdjęciami z telefonu.





Wnętrze świątynki ludzkiej próżności
i egotyzmu

Galeria świetnych rysunków
na antresoli

Mebel-ołtarzyk

Fragment wystawy w Galerii Neon ASP

środa, 18 marca 2015

Jaśnie Oświecony Paryż

Nie wiem, czy lepiej być gołosłowną, czy nieogarniętą... W każdym razie nadciągają obiecane zdjęcia Paryża w grudniowym słońcu i w świetle świątecznych dekoracji. Tylko czy kogo to obchodzi, gdy za oknem wiosna...?

Wokół Parku Monceau można podziwiać wiele fantazyjnych, eklektycznych pałacyków. W jednym z nich mieści się Muzeum Cernuschi posiadające świetną kolekcję antycznej sztuki chińskiej (brązy, ceramikę, buddyjskie rzeźby) podarowaną miastu wraz z pałacem przez bankiera-kolekcjonera Henryka Cernuschi`ego. Nieopodal znajduje się Muzeum Nissim de Camondo, w którym można poczuć przepych i urok 18. wiecznych wnętrz i poznać tragiczną historię rodziny Camondo, a kilka ulic dalej Muzeum Jacquemart Andre. Każdemu
z nich warto złożyć wizytę, gdy oddało się już hołdy gigantom z centrum - Luwrowi, Orsay, Muzeum Średniowiecza.
Mieszkanie z widokiem na Park Monceau zamiast w okna kamienicy
z naprzeciwka lub na wewnętrzne podwórze jest zbyt kosztownym marzeniem wielu paryżan. Tym razem z racji pory roku i ferii nie odnotowałam w parku przedszkolaków, gimnazjalistów, zakochanych par leżących na trawie, pracowników okolicznych biur konsumujących lunch, czytających emerytów. Nie sposób było natomiast nie zauważyć, szczególnie gdy weszło się nieopatrznie w alejki najbliższe ogrodzeniu, iż park oblegany (obiegany) jest przez tabuny dbających o sylwetkę paryżan. Żoging jest we Francji popularny, modny i znajduje coraz liczniejszych wyznawców (żoginów;).
Muzeum Cernuschi organizuje czasowe wystawy poświęcone sztuce azjatyckiej. Tym razem miałam okazję zobaczyć japońskie zwoje malowane
w kwiaty, ptaki i księżyce oraz rozświetlone złotem parawany z kolekcji amerykańskich pasjonatów Roberta i Betsy Feinbergów.


16. dzielnica, do której zawędrowałam przy okazji wizyty w Muzeum Marmottan-Claude Monet (wiem, jestem monotematyczna), położona w zachodnim Paryżu, granicząca z Laskiem Bulońskim, dostatnia, burżuazyjna,
ze wspaniałymi przykładami architektury Art Nouveau (budynki projektu Guimarda, m.in. słynny Castel Beranger) i modernistycznej (m.in. wille La Roche i Jeanneret projektu Le Corbusiera).
Architektura lat 30., której przykładów można znaleźć w Paryżu mnóstwo. Tu w "szesnastce" w okolicy Parku Ranelagh.



Na deser gofry na jarmarku świątecznym przy Polach Elizejskich.

piątek, 13 marca 2015

Poezja Czterech Pór Roku

Pojemniki z sake w jednej z świątyń w Nikko.
Nieprzypadkowo znalazły się na początku tego wpisu ;)
Dawno, dawno temu w chwili słabości naskrobałam kilka mniej lub bardziej niepoważnych wierszy zainspirowanych japońskimi porami roku, hołubionymi tam każda na swój sposób, indywidualnie i zbiorowo, urzekającymi naturalnym pięknem pejzaży oraz skomponowanych i wypielęgnowanych ogrodów, implikującymi również pewien dyskomfort natury fizycznej. Latem jest gorąco i wilgotno, jakby pływało się bez ustanku z głową zanurzoną w tropikalnym morzu, zimą zimno nie tylko na zewnątrz, ale również w mieszkaniach z racji nieefektywnego ogrzewania i filozofii życia każącej przetrzymać przeciwności losu, nie skarżyć się, nie narzekać i ... nie zmieniać. (To nie dla mnie.:)

Wracając do wspomnianej twórczości poetyckiej. Kilka dni temu odnalazłam jej próby w odmętach laptopa i doszłam do wniosku, że zbliżyłam się do sedna grafomanii, w związku z tym warto podzielić się tym osiągnięciem z sieciowym wszechświatem :)


lato
liże skórę
rozżarzonym jęzorem
diabła Oni
wyskośnia oczy

oplata wilgotnym
kształtem ośmiornicy
zemsta za bary sushi

fala cykad niestrudzenie
zalewa uszy
i każdy przejaw życia
umysłowego

jesień
w ogrodach buddyjskich świątyń
czerwone liście klonów
odbijają się w oczach
pielgrzymów
z nowoczesnymi aparatami
made in Japan
redukującymi efekt czerwonych oczu





















zima
przeczekać
jak wytrwały bambus
wiecznozielona sosna
przyjaciele wypatrujący
pierwszych kwiatów śliwy

wiosna
różowe płatki wiśni na białym ryżu
i czarnych lśniących włosach dzieci

Wrota poezji są dla wielu zamknięte.


Jakby co, to Wy:



czwartek, 5 marca 2015

Pogwarki o wyobraźni

Niunia wraca z Mamą z przedszkola. Idzie z zadartą głową i nagle mówi:
- Mamusia, zobacz! Śmieci na niebie!
Mamusia przygląda się ciemniejącemu niebu i nic nie widzi, ale nie dziwi się wcale, gdyż kilka dni wcześniej Niunia dała taki poetycki performance, że schowaj się "Podróży zimowa" Elfriede Jelinek w Teatrze Polskim. (Na tym pierwszym słuchając jak "księżniczka biegnie po schodach szybko jak krew w żyłkach", jak "misie się bawią, a książki się czytają" siedziałam z szeroko otwartymi oczami, podczas gdy na drugim walczyłam z sennością...)

W końcu Mamunia dostrzega unoszony przez wiatr papier czy reklamówkę. (Więc jednak nie chodziło dziecku o samoloty albo... ptaki.) Wtedy Niunia puentuje:
- Jakbyś miała taką duużą drabinę, to byś posprzątała, prawda?

***
Przy tej okazji pozwolę sobie zaprezentować niebo nad Wrocławiem. Spłaszczone przez mój smartfon, ale od czego wyobraźnia? :)






poniedziałek, 16 lutego 2015

Paryż na rozgrzewkę

Póki jeszcze nie jest za późno, tzn. za ciepło, tzn. póki zima trwa, oto są - zdjęcia grudniowego Paryża, które pomimo ołowianego nieba i bezlistowia działają rozgrzewająco na moją klatkę piersiową pobudzając drzemiące w niej motylki do zatrzepotania skrzydłami. Może i Wasze się obudzą. Zapraszam na krótki spacer Bulwarami Courcelles, Batignolles i Clichy.

Teatr Hebertot, który zagrał w pierwszych scenach "Wenus w futrze" Polańskiego. Do tego budynku zmierza spóźniona aktorka, by odbyć niezwykłe przesłuchanie. Przy okazji polecam genialny film.
Vis a vis teatru jednocześnie monumentalna i wdzięczna bryła Liceum Chaptal, do którego uczęszczał m.in. Aleksander Dumas syn, Andre Breton, Michel Houellebecq.




Pierwszy grób Juliusza Słowackiego - na Cmentarzu Montmartre. (Od 1927 poeta spoczywa w Katedrze na Wawelu.)





Słoneczny cd. nastąpi.

środa, 11 lutego 2015

Poranna afirmacja

O poranku, odziawszy się w fioletowe rajtuzki i różową tiulową sukienkę księżniczki pięcioletnia Niunia zapytuje:
- Jak wyglądam?
Mama Niuni odpowiada:
- Pięknie!
Niunia na to:
- Nikt mi się nie oprze.

M. in. dlatego ma szlaban na Klub Winx.


P.S. Hmm... może powinnam zacząć to oglądać i przyswajać frazy... :)

czwartek, 29 stycznia 2015

Pogwarki "literackie"

Spider: Gdzie idziesz?
Bee: Do Galerii Dominikańskiej, poszukać fajnego, sportowego a jednocześnie eleganckiego płaszczyka.
Spider: Znowu???
Bee: Bo taki bardzo trudno znaleźć... 
Spider: ... czyli kolejna wyprawa "w poszukiwaniu straconego czasu".
BeePójdziesz ze mną?
Spider: Niestety, ten tom będziesz musiała napisać sama.

Proust się znalazł...
Marcel poprowadziłby konwersację następująco:
- Dokąd się wybierasz, najdroższa istoto? Wahasz się, lecz wciąż żywisz nadzieję, co odczuwam przez mą wrażliwą skórę, więc mniemam, iż do czegoś na kształt pasażu handlowego, których pobudowano w naszym mieście dziesiątki ostatnimi laty? Jeślibyś potrzebowała wesprzeć się na cierpliwym ramieniu, służę, gdyż takie właśnie posiadam...

Vintage New Year's Party Couple
Za udane sprawunki!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...