- Kiedy psijedzieś, ciociu?
- Jutro popołudniu.
- Psijedź rano.
- Czyli o której, Niuniuś? - dla zabawy ciągnę wątek.
- O siódmej - stwierdza zupełnie serio, a następnie przechodzi do szczegółowych wskazówek:
- Obudź się o siódmej...
(Super! Nie muszę wstawać o szóstej, żeby dotrzeć na siódmą.)
- ... umyyj buuzię, źjeedź śniadaanie, ubieź się i psijedź.
- Kochaniutka, wiesz, że ciocia nie wstaje tak wcześnie jak ty. Ciocia ma inny rytm dnia...
- To źmień!
- Czasami chciałabym go zmienić, ale to nie jest takie proste...
I wtedy dobiega mnie następujące zdanie:
- To jeśt w twojej głowie.
Yyyy... Czyżbym się przesłyszała? O czym ten maluch mówi?
- W móóźgu!! - Niunia z triumfem przypomina sobie nowe słowo.
Niezła diagnoza jak na pięcioletnią psycholożkę. Wskazania: Regularna zabawoterapia trzy razy w tygodniu od siódmej rano do siódmej wieczór.
| Kozetka? |

